Równoumagicznienie
(Tutaj prawie zaczał się właściwy Świat Dysku. Oczywiście jeszcze nie do końca bo, Babcia Weatherwax pojawia się bez reszty sabatu, a Głupi Osioł funkcjonuje bez Lancre i okolic). Problemem Równoumagicznieina jest to, że wygląda ono jak początek cyklu bardziej nie oczarownicach tylko wlaśnie o Esk (Co wjakiejś forfie zrealizowało się jako cykl o Tiffany). Część w Głupim Ośle jest naprawdę dobra i ciekawieczyta się o koncepcji magii w wykonaniu Pratchetta, ale już ta część na NU daje wszystkie rzeczy, które miały się wydarzyć i cały czas pozostawia . Kolejnym prlobemem równoumagicznienia jest też to że Pratchett jeszcze zbierał koncecje w wwyniku czego gdzieś się zgubiło to, ze w KM na Krullu pojawiał się mag-kobieta, czyli Marchesa.
Licznik Wizyt w Piekilenych Wymiarach : 2
Mort
Tutaj już ostatecznie ustala się koncepcja Pratchetta na cały cykl. Zaczyna się zaburzanie czasu, na chwilę nawet pojawia się Leshp. Fabuła też jest bardziej przemyślana inż w poprzednich częściach. Charakter Śmierci też ostatecznie ustala się właśnie tutaj, w momentach, w których stara się spróbpwać ludzkiego zahowania. Uniwersytet też wlaściwie wygląda tak ja w późniejszych tomach (oprócz czarodzicielstwa). Postaci też są znacznie lepiej napisane niż wcześniej.
PS Ciekawe czy we wszystkich polskich wydaniach równoumagicznienia z Neila Gaimana zrobiono Galmana
niedziela, 12 maja 2013
wtorek, 7 maja 2013
Straszna Wróżba. Red. Walentin Korowin. Czytelnik-Radruga 1988

Antoni Pogorielski (1787-1836)
"Lafertowska Makownica" Źródło Ilustracji na okładkę. Dobre opowiadanie o czarownicach.
Orest Somow (1793-1833)
"Podania o Skarbach"- Pomysł dobry, ale jakoś cie ciągnie i ciężko czyta.
"Wilkołak" dobre. Na pewno Lepsze niż poprzednie
"Kijowskie Wiedźmy" Na kijowskiej Łysej Górze. Dobre, ale trochę niedopracowane.
Aleksander Bestużew-Marliński (1797-1837)
"Straszna Wróżba"-Opowiadanie tytułowe. znowu Szatański Tajemniczy Nieznajomy. Dobre
Aleksander Puszkin (1799-1837)
"Trumniarz"-Krótkie, ale bardzo dobre opwiadanie. morał oczywisty: "Uważaj co mówisz"
"Dama Pikowa"-oczywista klasyka i Hrabia Saint-germain
Eugeniusz Baratyński (1800-1844)
"Pierścień"-Po częsci wyśmianie trendów romantyzmu. Utrzymuje poziom zbioru
Osip Sękowski (1800-1858)
"Antar.Opowieść wschodnia"-czyli początki orientalizmu w tym wypadku w wariancie literackim (sam autor byl też naukowcem orientalistą). Utrzymuje poziom zbioru.
Michał Zagoskin (1789-1852)
"Niespodziewani Goście"-znacznie slabszy "Trumniarz"
Włodzimierz Odojewski (1803-1869)
"Rok 4338"-Czyli czasy, w ktorych współczesność (XIX w). Już zapomniano. Warto preczytać chociaż z zględu na XIX wieczne wizje przyszłości
"Sylfida"-Trochę słabsze, ale ciekawie czyta się zapewnienia o XIX wieku jako o wieku bez magii, biorąc pod uwagę ile wychodzi teraz steampunku z dodatkiem magii.
"Zjawa"-dobre. Właściwie pod pewnym względem jest to opowieść o zabijającej opowieści.
"Miasto bez imenia"-tym razem fantastyka czysto polityczna
"Życie po śmierci"-ciekawa alternatywna wizja "opowieści wigiljnej"
Michał Lermontow (1814-1841)
"Sztoss"-Dobre opowiadanie, szkoda, że Lermontow nie zdążyl dokończyć
Mikołaj Gogol (1809-1852)
"Noc Majowa,czyli topielica"-klasyka
"Nos"-Nos urzędnika odczepia się od jego twarzy i pojawia w innym miejscu. Także klasyka.
"Portret"-Zabójczy portret lichwiarza. Również klasyka
Aleksy K. Tołstoj (1817-1875)
Upiór-Historia o wampirach okazująca się historiś do duchach i rodowej klątwie. Dobre zakończenie zbioru.
poniedziałek, 6 maja 2013
Potwory epoki wiktoriańskiej-Doctor Who 7X11
The Crimson Horror
Odcinek byl dobry. Fabuła zgodna ze schematem. i bieganie po korytarzach Pani Gillifower nawet się przez chwilę złowrogo śmiała.
Miło było objerzeć odcinek który skupia się na tym a nie na ujawnianiu/nieujawnianiu kolejnych wiadomości o Dziurach/Amy/River/Ciszy/Clarze (niepotrzebne skreslić) Musiały być tam obowiązkowe "He Shouldn't be alone". Przy okazji, jeżeli przyjmie się że porzedni odcinek miał być inspirowany Invasion of time jak stwierdził Moffat, to cały czas idą kolejne nawiązaia do kolejnych doktorów (Tym razem doszło do Piątego więc Doktor wspomina Tegan) Strax zachowywał się tak jakby Gatiss przeczytał na tvtropes hasło "flandedrization" i postanowił je zastosować w praktyce, zeby przebić Moffata. Sceny ze śrubokrętem kiedy Jenny się przebierała nie komentuję. Używam tego guzika z poprzedniego odcinka, żeby zapomnieć, że to widziałem..
Z dobrych rzeczy był właśnie powrót Vastry Jenny i Straxa. to, że Dina Rigg i Rachel Stirling mogły zagrać razem po raz pierwszy i to matkę i corkę. Dobre było to jak zrobino retrospekcję na stary film I Mdlejacy Czlowiek. I rakieta. I końcowa scena. (Już Dziewiąty chciał się wykasować z internetu) Właściwie też dowcipy (oprócz tego, który cały czas próbuję zapomnieć)
Jescze jedna uwaga: jakaś grupa widów uważa że Mister Sweet był potworem odcinak. Tak naprawdę był on, co już wsponiano w odcinku, tylko pijawką. Potworem odcinka była pani Gillyflower. Tak samo jak W Cold War najbrdziej straszne w niej było to, co było najbardziej realne: eugenika i fabryka nie licząca się z dobrem pracowników. i eksperymenty na dzieciach
PS Dlaczego po tym co stało się w Cold War Musieli robić sobie pamiątkowe zdjęcie? Po Hide jeszcze da sie to zrozumieć, ale po tamtym?
Moskwa 1983:
-Towarzyszu kapitanie mowicie, że to była góra lodowa, po zderzeniu z którą straciliście swojego mamuta, który to przed roztopieniem się stratował Tow.Stiepaszyna.
-Tak
Ale udało wam się uratować przez prądy oceaniczne. Dryfowaliście tak przez dwa dni, do czasu az jednostka UNIT nie odebrała waszego sygnału.
-Tak jest, towarzyszu generale.
-To kim są ci ludzie na zdjęciu?
-To halucynacje spowdowane przez bąble gazu bagiennego.
-Który dostał na waszą łódź na Ocenie Arktycznym i oszukał aparat?
-Sprytny ten gaz, Towarzyszu Generale
(Cisza)
[Spekluacje fanów w momencie kiedy generał Cichnie]
PS
Ja chcę już następny odcinek
Odcinek byl dobry. Fabuła zgodna ze schematem. i bieganie po korytarzach Pani Gillifower nawet się przez chwilę złowrogo śmiała.
Miło było objerzeć odcinek który skupia się na tym a nie na ujawnianiu/nieujawnianiu kolejnych wiadomości o Dziurach/Amy/River/Ciszy/Clarze (niepotrzebne skreslić) Musiały być tam obowiązkowe "He Shouldn't be alone". Przy okazji, jeżeli przyjmie się że porzedni odcinek miał być inspirowany Invasion of time jak stwierdził Moffat, to cały czas idą kolejne nawiązaia do kolejnych doktorów (Tym razem doszło do Piątego więc Doktor wspomina Tegan) Strax zachowywał się tak jakby Gatiss przeczytał na tvtropes hasło "flandedrization" i postanowił je zastosować w praktyce, zeby przebić Moffata. Sceny ze śrubokrętem kiedy Jenny się przebierała nie komentuję. Używam tego guzika z poprzedniego odcinka, żeby zapomnieć, że to widziałem..
Z dobrych rzeczy był właśnie powrót Vastry Jenny i Straxa. to, że Dina Rigg i Rachel Stirling mogły zagrać razem po raz pierwszy i to matkę i corkę. Dobre było to jak zrobino retrospekcję na stary film I Mdlejacy Czlowiek. I rakieta. I końcowa scena. (Już Dziewiąty chciał się wykasować z internetu) Właściwie też dowcipy (oprócz tego, który cały czas próbuję zapomnieć)
Jescze jedna uwaga: jakaś grupa widów uważa że Mister Sweet był potworem odcinak. Tak naprawdę był on, co już wsponiano w odcinku, tylko pijawką. Potworem odcinka była pani Gillyflower. Tak samo jak W Cold War najbrdziej straszne w niej było to, co było najbardziej realne: eugenika i fabryka nie licząca się z dobrem pracowników. i eksperymenty na dzieciach
PS Dlaczego po tym co stało się w Cold War Musieli robić sobie pamiątkowe zdjęcie? Po Hide jeszcze da sie to zrozumieć, ale po tamtym?
Moskwa 1983:
-Towarzyszu kapitanie mowicie, że to była góra lodowa, po zderzeniu z którą straciliście swojego mamuta, który to przed roztopieniem się stratował Tow.Stiepaszyna.
-Tak
Ale udało wam się uratować przez prądy oceaniczne. Dryfowaliście tak przez dwa dni, do czasu az jednostka UNIT nie odebrała waszego sygnału.
-Tak jest, towarzyszu generale.
-To kim są ci ludzie na zdjęciu?
-To halucynacje spowdowane przez bąble gazu bagiennego.
-Który dostał na waszą łódź na Ocenie Arktycznym i oszukał aparat?
-Sprytny ten gaz, Towarzyszu Generale
(Cisza)
[Spekluacje fanów w momencie kiedy generał Cichnie]
PS
Ja chcę już następny odcinek
piątek, 3 maja 2013
Dwa filmy pseudohistoryczne
Dwa Filmy będące wlaściwie tylko kuriozami. Jakość pozostawiam bez komentarza, ale można się pośmiać. Główna atrakcja to Kirk Douglas jako Zły Wiking
http://www.youtube.com/watch?v=DFes1Rl2l0Q
http://www.youtube.com/watch?v=SAL5sP3dy-E
http://www.youtube.com/watch?v=DFes1Rl2l0Q
http://www.youtube.com/watch?v=SAL5sP3dy-E
Polska Nowela Fantastyczna (Tom 2) wyd. 1952 Red. Julian Tuwim

Własne przemyślenia na temat tomu drugiego
Józef Bogdan Dziekoński (1816-1855)
"Duch Jaskini" Krótkie. Nawet ciekawe.
"Siła Woli" Kolejny "lekarz magnetyczny", tyle że słabszy
Ludwik Niemojowski (1823-1892)
"Szach i Mat" Czyli początki robotów przed RUR. Kompozycyjnie podobne do "Gry w szachy", jednak lepszy. Dobre.
Włodzimierz Zagórski (1834-1902)
"Moja przygoda na dworze JO Wojewody Wileńskiego Ks. Radziwiłła Panie Kochanku"-Osiągnięcia technologii XIX wieku jako fantastyka wieku XVIII. Raczej Miało służyć do namysłu w czasie powstania . Ciekawie czyta się właśnie z powodu upływu czasu.
Sygurd Wiśniowski (1841-1892)
"Niewidzialny" Jak wspomniano w opisie w biografii: Niewidzialny Człowiek przed niewidzialnym człowiekiem Wellsa. Kolejna historia o cudach na uki z morałem z "Siły Woli", jednak lepsza. Co nie zmienia faktu, że Wells zrobił to lepiej. Ogólnie dobre
Władysław Łoziński (1843-1913)
"Zapatan" Znowu Tajemniczy Człowiek (i później Miłość). Tym razem z oddziałem wojska na przełomie epoki saskiej i stanisławowskiej Jak dla mnie bardzo dobre. Może z powodu kruka?
Bolesław Prus (1847-1912)
"Dziwna Historia" Z "edukacyjnej" kategorii utworów Prusa O Człowieku w Warszawie, który stracił siłę ciążenia. (albo był pijany) utrzymuje bardzo dobry standard innych noweli Prusa
"Sen" Tym razem Prus mniej pozytywistyczny. O studencie w Warszawie, który ujrzał Straszną Naturę Życia (Albo leżał zagłodzony. Prus jakoś lubił ten motyw, bo w "Nawróconym" też go użył). Bardzo dobre.
Antoni Lange (1861-1929)
"Władca Czasu". Nie ten najbardziej znany oczywiście. Kolejne korespondujące z Wellsem. Plus Mistyczny Jogin w tle. "Wehikuł Czasu". Z rośliną zamiast maszyny
Stefan Grabiński (1887-1936)
"Ślepy Tor" Klasyka. Jedno z lepszych opowiadań kolejowych Grabińskiego. Dziwne Zdarzenia Niepojęte Ludzkim Rozumem zachodzą w wagonach, które stały na ślepym torze.
"Zemsta Żywiołaków"
Klasyka. Ogniomistrz Czarnocki zadziera z Siłami Ognia.
czwartek, 2 maja 2013
Polska Nowela Fantastyczna (Tom 1) wyd. 1952 Red. Julian Tuwim
Wiem, że ten zbiór jest ważny z punktu widzenia historycznego, badawczego i kulturalnego i nie będę o tym pisać i oceniać z pod tym kątem. To będą notatki o poszczególnych nowelach równie nieprofesjonalne, co reszta notek do tej pory (może kiedyś je poprawię)
Józef Maksymilian Ossoliński (1748-1826)
"Nie Użyje, Nie zje Nie spije... diabeł przyleci i porwie"- To ma już tylko znaczenie historyczne. Wyraźnie widać jaki miał być morał, ale naprawdę ciężko to się czyta
"Fraszka diabeł-co diablica zarwie tego i diabeł nie wydrze"-dokładnie to samo
Jan Potocki (1761-1815)
"Historia Komandora Torelwy"- Fragment "Rękopis u znalezionego w Saragossie"-sam z siebie dobry, ale traci wiele poza powieścią
Jan Barszczewski (1790-1851)
"Włosy krzyczące na głowie"-Ciekawe Jedno z lepszych w zbiorze i odpowiadające innym opowiadaniom z tego okresu. (pojawia się Tajemniczy Nieznajomy nakłaniający do Złego i Dziewczę Niewinne)
"Zachariaszek"-o Duchu. Za krótkie zeby cokolwiek sensownego napisać
Henryk Rzewuski (1791-1866)
"Ja gorę" Jedno z lepszych, chociaż własciwie połowa to wstęp. Wszystkie cześci są dobre, ale poczatkowe mogły pójść do innej gawędy
Józef Korzeniowski (1793-1863)
"Narożna Kamienica"- Tajemniczy Człowiek uczący lekcji. Fantastyczne obrazy Warszawy i to wszystko zapowiada się ciekawie, ale jednak to jest słabe, nawet jak na okres powstania.
Józef Dzierżkowski (1807-1865)
"Lekarz magnetyczny"-Tajemniczy Człowiek, Choroba, Miłość i Nihilizm. Przy okazji: początek Science Fiction w zbiorze.
Aleksander Groza (1807-1875)
"Biała róża Pinettiego"-Słabe i melodramatyczne. zmarnowany potencjał
Karol Libelt (1807-1875)
"Gra w szachy"- dobre jako porównanie z Dumasem, i innymi od powiesci historycznej. , chociaż własćiwie mało w tym fantastykę jak na fantastykę.
Ludwik Sztyrmer (1809-1886)
"Paliwoda"-kontynuacja gawędy i Munhausena z całymi przyległościami.. Nierowny poziom.
Teodor Tripplin (1813-1881)
"Grobowiec bez napisu nad Niemnem" Historia o ondynie, Snach Proroczych i Rodzinnym Dramacie. (w uproszczeniu) Podobne do powstających wówczas w innych krajach.
Józef Maksymilian Ossoliński (1748-1826)
"Nie Użyje, Nie zje Nie spije... diabeł przyleci i porwie"- To ma już tylko znaczenie historyczne. Wyraźnie widać jaki miał być morał, ale naprawdę ciężko to się czyta
"Fraszka diabeł-co diablica zarwie tego i diabeł nie wydrze"-dokładnie to samo
Jan Potocki (1761-1815)
"Historia Komandora Torelwy"- Fragment "Rękopis u znalezionego w Saragossie"-sam z siebie dobry, ale traci wiele poza powieścią
Jan Barszczewski (1790-1851)
"Włosy krzyczące na głowie"-Ciekawe Jedno z lepszych w zbiorze i odpowiadające innym opowiadaniom z tego okresu. (pojawia się Tajemniczy Nieznajomy nakłaniający do Złego i Dziewczę Niewinne)
"Zachariaszek"-o Duchu. Za krótkie zeby cokolwiek sensownego napisać
Henryk Rzewuski (1791-1866)
"Ja gorę" Jedno z lepszych, chociaż własciwie połowa to wstęp. Wszystkie cześci są dobre, ale poczatkowe mogły pójść do innej gawędy
Józef Korzeniowski (1793-1863)
"Narożna Kamienica"- Tajemniczy Człowiek uczący lekcji. Fantastyczne obrazy Warszawy i to wszystko zapowiada się ciekawie, ale jednak to jest słabe, nawet jak na okres powstania.
Józef Dzierżkowski (1807-1865)
"Lekarz magnetyczny"-Tajemniczy Człowiek, Choroba, Miłość i Nihilizm. Przy okazji: początek Science Fiction w zbiorze.
Aleksander Groza (1807-1875)
"Biała róża Pinettiego"-Słabe i melodramatyczne. zmarnowany potencjał
Karol Libelt (1807-1875)
"Gra w szachy"- dobre jako porównanie z Dumasem, i innymi od powiesci historycznej. , chociaż własćiwie mało w tym fantastykę jak na fantastykę.
Ludwik Sztyrmer (1809-1886)
"Paliwoda"-kontynuacja gawędy i Munhausena z całymi przyległościami.. Nierowny poziom.
Teodor Tripplin (1813-1881)
"Grobowiec bez napisu nad Niemnem" Historia o ondynie, Snach Proroczych i Rodzinnym Dramacie. (w uproszczeniu) Podobne do powstających wówczas w innych krajach.
30 lat świata dysku-1986
Blask Fantastyczny
Tutaj widoczne jest już kształtowanie się właściwego Świata Dysku z "pułapki na turystę"i parodiowanie poszególnych motywów fantasy do... Świata Dysku? (Nie jest to dokładne, ale oddaje sytuację) . Po pierwsze, co wszyscy wiedzą nie ma już podziału na rozdziały. Postaci "jednorazowe" czyli Cohen i Bibliotekarz już mają potencjał do ponownego wykorzystania, a nie tylko powrotu jako jedno zdanie (Herrena już chyba dostała jakieś trzy). Co nie zmienia faktu, że inne światy dalej nie powróciły. Śmierć już zachowuje się tak jak na niego przystało To, że Pratchett przeszedł z parodiowania określonych fabuł bardziej w kierunku parodiowania motywów też bardziej pomaga, bo już Blask fantastyczny właściwie się nie zestarzał. Wmienia się już obraz świata cały czas pojawiją się Zlorfowie i iini Rerpfowie, ale już rzadziej, zamiast tego zastępują ich Weatherwax, Dahoney i Lackjaw. Fabuła jest lepsza od "Koloru Magii", choćby teym, ze w ogóle występuje PS Jeszcze jedna uwaga: "Niezwykłe" organizacyjne pomysły Trymona już zapowiadają trochę Ridcully'ego
Tutaj widoczne jest już kształtowanie się właściwego Świata Dysku z "pułapki na turystę"i parodiowanie poszególnych motywów fantasy do... Świata Dysku? (Nie jest to dokładne, ale oddaje sytuację) . Po pierwsze, co wszyscy wiedzą nie ma już podziału na rozdziały. Postaci "jednorazowe" czyli Cohen i Bibliotekarz już mają potencjał do ponownego wykorzystania, a nie tylko powrotu jako jedno zdanie (Herrena już chyba dostała jakieś trzy). Co nie zmienia faktu, że inne światy dalej nie powróciły. Śmierć już zachowuje się tak jak na niego przystało To, że Pratchett przeszedł z parodiowania określonych fabuł bardziej w kierunku parodiowania motywów też bardziej pomaga, bo już Blask fantastyczny właściwie się nie zestarzał. Wmienia się już obraz świata cały czas pojawiją się Zlorfowie i iini Rerpfowie, ale już rzadziej, zamiast tego zastępują ich Weatherwax, Dahoney i Lackjaw. Fabuła jest lepsza od "Koloru Magii", choćby teym, ze w ogóle występuje PS Jeszcze jedna uwaga: "Niezwykłe" organizacyjne pomysły Trymona już zapowiadają trochę Ridcully'ego
Subskrybuj:
Posty (Atom)