sobota, 11 lipca 2015

Powrót i wykopaliska

Jak da się zauważyć, od jakiegoś czasu czestotliwosć pojawiania się nowych notek spadła, ostatnio nawet do zera. Ich jakość też się pogorszyła, chociaż  to i tak trudno było zauważyć. Trochę było ku temu powodów ale terasz nie będę ich opisywał. (Chwilowy) powrót bloga do do działania będzie też kolejnym powrotem do pierwotnej koncpecji. Ograniczę się tylko do krótkich opisów różnych zapomnianych książek.

Aleksander Bielajew, Głowa Profesora Dowella. Ariel, Wydawnictwo Literackie Kraków 1984
 
Po przeczytaniu Człowieka Ryby zastanawialem się cy pozostale książki Bielajewa będą prezentować podobny poziom tak złej, że aż dobrej grafomanii. Nie spełniło to całkowicie moich oczekwiań. Ariel jest dwodem rozwoju talentu autora, czyli ksiązką średnią. Można go nawet uznać za lepszą wersję jego omawianej przeze mnie wcześniej powieści. Oczeiwania spełnia wraz z nawiązką Głowa Profesora Dowella. Rozumiem, jaki ona ma związek z życiem autora i ówczesnym poziomem tranplantologii. Nie zmienia to tego, że jest to dzieło wyjątkow głupie. Autorowi udało się zabrać razem wszystkie motywy z tadnenych romansów i komunistycznej propagandy i w jakiś sposób spowodować, że śa jescze głupsze. Za sam prZykład może posłużyć odcięta glowa robotnika tłumacząca odciętej głowie kobiety upadłej zasady materialzmu dialektycznego. Jest to jedna z pozycji, która powoduje poważne przemyślenia na temat dobierania pozycji do serii Fantastyka i Groza

Sanyutei Encho, Dziwna historia o upiorach z latarnią w kształcie piwonii, Wydawnictwo Literackie Kraków 1981
 
Seria Fantastyka i Groza dostarczała też pozycje ciekawe i wartościowe. Jedną z nich jest właśnie opowiesć Enchoo. fabuła tej stenografowanej opowieści z okresu Meji rozgrywa się w XVIII wieku. Zaczyna się ona w momencie gdy w wyniku sprzeczki rozpoczętej od kupna miecza samuraj Ijmima zabija pijanego ronina. Następnie opiwesć dzieli się na dawa wątki. Jeden z nich opisuje wyrdazenia do których dochodzi po latach, gdy do samuraja przybywa na służbę syn zamrodowanego. Drugi z nich zaczyna się od miłości jego córki. Autorowi dobrze udaje się opisywać różnorodne postaci i realia społeczne.








Włodzimerz Zagórski, W XX Wieku. Fantazja humorystyczna. Wydawnictwo CM Warszawa 2013
 
 
 Na fragmenty powieści Zagórskiego trafiałem wiele razy w różnych antologiach. Cały czas powostawaiały one we mnie chęć poznania jej calej. Po jej przeczytaniu podobnie jak po poznaniu fragmentów, nie wiem czy mi się podobała. Powieść powstała w roku 1893, co widać zarówno po tym jak autor wyobraża sobie Warszawę przyszłości, jak i po poczuciu humoru autora.  Z jego to powodu całość książki się rozłażi zmierza w dziwnych kierunkach  i za bardzo nie wiadomo o co autorowi chodziło.

niedziela, 14 czerwca 2015

Wiosna-Podsumowanie Filmowe.


Na początek chcialbym wyjaśnić kilka spraw: Brakuje tu dwóch ważnych filmów. Avengers: Czas Ultrona nie pojawią sie, bo chcę o nich zapomnieć i do tego strudem można nazwać ich filmem. Przy każdej możliwosći okazywania Mad Maxa okazywało się, że nie miałem kiedy go obejrzeć, więc pozostaje ciągle w planach. poza tym są to tylko te filmy, które z jakiegoś powodu uznałem za ciekawe. Przy okazji wiem też, że częsc z nich bardziej pasuje już do kategorii letnich produkcji.

Agentka, 2015, reż. Paul Feig


Nie miałem zamiaru ogladać tego filmu, bo biorąc pod uwagę poprzednie dokonania tworcow nie spdoziealem się czegoś co by mi się spodobalo. Ostatecznie przekonała mnie do niego recenzja Zwierza Popkulturalnego, z ktorą pozostaje mi się tylko wlaściwie zgodzić. Film ookazal się zaskakująco dobry. Nie jst pozobawiony wad, ale jego zaletą jest też gra aktorska i dobrze się go ogląda do końca.





Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012, reż. Peter Berg
Od dłuższego czasu miałem ochote obejrzeć ekranizację gry w okręty, ale z torski o swoje pieniadze czekałem aaż poaże go jakaś telewizja.. Dostałem dokładnie to, czego się spodziewalem. Jest to coś piramidalnie niemożliwie głupiego, złego i orbrażjącego widza na wszelkie sposoby. W przecieństwie do pewnego ostatniego podobnego przypadku, przynajmniej mozna się pośmiać oglądając go.






Fortitude, 2015

To teoretycznie serial, ale myslę, że warto go tu umieścić dla przestrogi. Pierrwszy odcinek serailu zapowiada się nawet dobrze pomimo pewnyxh zapożyczeń z np. Fargo czy Twin Peaks. W następnych osdcinkach zamienia się w niedacjący się oglądać bekłot zepiajacy się z kurizalnych i bezssesnsownych scen prozażających "Mhokiem" i "MRRROKIEM" bez jakiegokolwiek  celu i sensu.  Pozostawia tylko wrazenie utrarty czasu na ogładanie.






Marsylski Łącznik, 2014, reż. Cedric Jimenez

Niestety film nie wykorzystał w pełni tematu. Nie można nic mu zarzucić pod względem technicznym. Jego problemem jest fabuła. Podczas jego oglądania cały czas ma się wrażenie, że już się to widziało w lepszych filmach. Cała fabuła powatarza ciągle znane klisze i banały  pojawiajace się w filmach gangsterskich i filmach "opartych na faktach". Ratują go tylko pojedyńcze sceny oraz prób aktorów starających się coś wyciągnać ze swoich ról.





Taxi Teheran, 2015, reż. Jafar Panahi

Pewnych dzieł nie da się oddalić od okoliczności ich powstania. W tym przpadku jest to wyrok zakazujacy irańskiemu reżyserowi dalszego tworzenia Pokazuje on jako objęty zakazem tworcości artysta dalej próbuje towrzyć. Po raz kolejny Panahi ukazuje obraz irańskiego społeczeństwa pod wladzą ajatollachów.






Zabójcy Bażantów, 2014, reż. Mikkel Nørgaard
To podobny przypadek, co Marsylski Łącznik. Film reklamowany był jako najwiekszy hit w sowim kraju i naljepszy osiagnięcie tamtejszej kinematografii. Ostatecznie okazuje się, że wyszło średnio. W jego wypadku cześć scenariuszqa i konstrukcji postaci wyglada jakby powstała na zasadzie odchaczania pozycji na lisćie klisz ze skandynawskich kryminałów. Jednocześnie też te momenty, w których wybija się ponad przeciętność warte są obejrzenia.

sobota, 30 maja 2015

Cyril Pedrosa Trzy Cienie Kultura Gniewu Warszawa 2015


Koniec maja od jakiegoś czasu jest dla mnie momentem ,w którym zaczynam mieć czas na lepsze przyjrzenie się rzeczom kupionym na Targach Ksiązki i wraz z nimi komiksowej Warszawie.Trzy Cienie są jedną z nich. Moje oczekiwania w stosunku do nich byly mieszane. Powodem tego było moje poprzednie spotaknie z Pedrosą-Portugalia. pomimo naprawdę ładnego wyglądu rysunków nie spodobala mi się. Scenariusz tamtego komiksu za bardzo nie wiedział gdzie chce pójśc i o czym jest. Trzy Cienie są lepsze pod tym względem.

Historia zaczyna się na idyllicznej farmie gdzie malżeństwo Louis i Lise mieszka ze swoim synem Joachimem. Ich spokój przebywa pojawienie się widzainych z oddali domu trzech cieni. Każde ich pojawienie się przybliża je do domu roziny. Szukając odpowiedzi Lise wyrusza do starej wróżki po radę. Według jej odpowiedzi Cienie przyszły po syna ni nie da się już nic zrobić. Louis podejmuje ostatnią próbę ratowania Joachima i usiłuje go zabrać w jak najdalszy świat by go ocalić. Jednocześnie podczas trasy napotykają ich kolejne problemy,  a ojciec dalej poświęca się dla syna. Częściowo wzorowany na XVIII wieku świat mrocznej baśni pełen jest osób okrutnych i gotowych wykorzystać sytuację. Pedrosa stowrzył dobrą i przejmującą opowieść.

Rysunki Pedrosy bliższe są stylowi, który można określić jako okołodisneyowski.Wyraźnie widać to w ekspresjach postaci. Tym razem komiks Pedrosy pozostaje w barwach czerni i bieli czego zalety widać zwłaszcza w różnych dynamicznych scenach, tworzących nastrój komiksu.

W komiksie Pedrosy zaletą są tym razem zarówno strona graficzna jak i fabuła. Jest on pozycją ciekawą i wartą poznania. Nie mogę go jednak nazać jedna z najlepszych nowości w tym roku, z racji tego że jest to już (zasłużone) drugie wydanie.

sobota, 23 maja 2015

Neil Gaiman Drażliwe Tematy MAG Warszawa 2015


Ostatnia powieść Gaimana nie trafiła do mnie do końca. Na myśli mam Ocean na końcu drogi, a nie Na szczęscie mleko..., które oceniam lepiej. Rozumiem dlaczego Gaiman chciał opowiedzieć sojwą historię i dlaczego była dla niego ważna. Nie zmienia to faktu, że do mnie akurat nie trafiła.Nie zmienia to też tego, że dalej czekałem aż ukaże się nowy zbiór opowieści Gaimana. W jego wypadku można zobaczyć dużo różnorodnych elementów twórczości autora. W wypadku takiego zbioru ocena ich różni się u  każdego czytacjacego więc ograniczę się tylko do wyminienia tych najciekawszych według mnie.

 Kalendarz Opowieści zbiera opowiadania z projektu tworzonego przez Gaimana na podstawie tweetów Są one dalej dobre, jednka trochę tracą poza oryginalna stroną.

Godzina Nic została napisana przez Gaimana jako jedno z cyklu opowiadań na 50 lat Doktora Who. Opowiada ona historię z czasu 5 serii, kiedy Doktor i Amy  wracając na Ziemię odkrywają, że ludzkość wymarła w roku 1984. powodem tego jest jeden z serkretów Władców Czasu. Jest to dobra historia i na ppewno nie jest gorsza od niektórych rzezczy zaserwowanych przez Moffata.

Mam duże zastrzerzenia do twórczości i maniery pisarskiej Jacka Vance'a. W wyniku tego nie miałem sczególnych oczekiwań w stosunku do   Inwokacji Indyferencji. Pozytywnie się jednak zaskoczyłem.Również to dobry tekst. Podobnym wartościowym hołdem dla innego pisarza jest Człowiek, który zapomnial Raya Bradburego

Śmierć i Miód znam już z Kroków w Nieznane . Jest to kolejne podejście Gaimana do Sherlock Holmesa. Tym razem opisuje on emeryturę detektywa i ostatnią z jego spraw. W tym wypadku Gaiman zamist crossoveru napisał cieakwe rozwinięcie kanonu ktore warto poznać.

Przestrzegać formalności oraz Śpiącą i Wrzeciono pomimo ich odrębności opisywać razem. Przedstawiają one rózner sporjrzenia na historię Śpiącej Królewny.

Pomarańcz jest zapisem odpowiedzi nastolatki z kwestiornariusza pytań zadawnyvh przez przedstwiciela nieznanej agencji rządowej. Można z nich poznać fragmenty historii penego eksperymentu chemicznego jej matki.

Czarny Pies to kolejny powrót do świata Amerykańskich Bogów. Cień powracając do Ameryki dotarł juz do Hrabstwa Derby. Podobnie jak Władca Górskiej doliny w skoncentrowajej formie zbiera wszystkie zalety powieści.

niedziela, 3 maja 2015

Arturo Perez-Reverte Szachownica Flamandzka Muza SA Warszawa 2000


Moje doświadczenia z twórczością Artura Perez-Reverte były dość ograniczone. Przez lata ograniczały się tylko do Dziewiątych Wrót Polańskiego, ktore jakoś za bardzo ni zachęcały do poznania pierwowzoru. Ostatnio poznałem ją po raz kolejny posrednio przez dość dobry Ciernioryt i filmowego Kapitana Alatriste, w którym pomimo zalet, wyraźnie dało się dostrzec, że jest sklejany z całego cyklu książek. Z tego powodu na znalezioną przypadkiem Szachownicę patrZyłem bez jakichś szczegółnych oczekiwań. W wyniku tego się nie zawiodłem. Nie była to też jednak sczegółnie wybitna lektura.

Tematycznie Szachownica bardziej jest zbliżona do Dziewiąrtych Wrót (Nie mogę porównać z nieznanym mi Klubem Dumas) ZJej osia fabuły są dwa morderstwa. Pierwsze z nich popełnione zostało w roku 1472 na dworze jednego z niderlandzkich ksiażąt, a prawda na nim została ukryta na obrazie Pietera Van Huysa Szachownica Flamandzka. Sekret malowidła odkrywa konserwatoka Julia. Jednocześnie, gdy w roku 1991 zaczyna poznawać jego tajemnicę, popełnione zostaje kolejne morderstwo na osobie jej bliskiej. Julia od tego momentu stara się poznać powód obu zbrodni.

Mimo wszystko po książce autra tak chwalonehgo spodziewalem się czegoś więcej. Cała ksiażka moim zdaniem jest dokładnie na takim poziomie średniości, że trudno znowu napisać mi coś więcej niż tylko streścić fabułę. Nie uważam jej za złą tylko nie za czegółnie się wyróżniającą. Fabuła napisana jest dobrze, jednak postaci są całkowicie nijakie. Jednoczesnie wyraźnie widać wiedzę autora w dziedzinach o których pisze, tylko że mogła by być ona wykorzystana w lepszy sposób. Nie uważam tej książki za sczegóolnie wartą zapmiętania. Nie zamierzam jescze odpuszczać sobie pomiom tego innych książek autora i kiedyś do nich zajrzę. Nie będe tego jednak robić w najbliższym czasie

niedziela, 26 kwietnia 2015

Italo Calvino Niewidzialne Miasta W.A.B. Warszawa 2013


Patrzysz na nieistniejącą listę ważnych książek, które ciągle odkladasz na później. Wybierasz z niej Niewidzialne Miasta. Wiesz, że inni pisali o ich interpretacj prace naukowei dorzucisz tylko kilka krótkich i bezwartościowych słów lub też nawet przerwiesz pisanie w trakcie. W pierwszych chwilach lektury przyopminasz osbie ża narracja ta nie jest właściwa dla tej właśnie książki.

Niewdzialne Miasta są ksiażką trudną do pisania. Najprosćiej opisać ją pod względem czysto fabularnym. Przedstwai ono opisywanie Przez Marco Polo Kubilaj Chanowi odległych i nieznanych miast. Przez brak znajomości języka oddaje ich cudowność przez gesty i znaki. Opisuje miasta w jedenstu różnych kategoriach, w każdej z których znajduje się pięć miast. Każda z opowiesć przedstawia pięć mpiast, z wyjątkiem pierwszego i ostatniego zawierajacego po dziesięć.

 Calvino przedstawił granice mozliwosći miejskiej tkanki. Każde z ze stworzonych przez niego miast jest zarówno realne i nierealne, co widać też przez to że na opowiadacza wybrał właśnie Marco Polo.  Przedstawia granice mozliowści miast i możliowść nowych spojrzeń na ich funkcje. Jednocześnie cały czas bada granice wyobraźni Każde z miast bowiem jest

czwartek, 23 kwietnia 2015

Drugi Rok

Właśnie mija już drugi rok mojej działaności blogowej. Kiedy zaczynałem pisać, pisałem źle, ale teoretyczne regularnie. W obecnym momencie piszę rzadziej.  Z rónych powodów jwscze nie przygotawałem jescze większego podsumowania tego roku. Wiem, że podobnie było w zeszłym roku, ale jeszcze może ono powstać. Na razie chciałbym przypomnieć o pewnym newsie:
Zdarzenie 1908 zodbyło pierwszą nagrodę Im Henryka Sienkiewicza. dla literatury poplarnej. Zgadam się z werdyktem. Od czasu przecztania teg komiksu palnowałem onim napisać, więć myślę że teraz jest okazja. Ograniczę się tylko do minimum. Najprościej napisać o nim: To bardzo dobry komiks i warto go poznać.