niedziela, 18 stycznia 2015
Wit Szostak Oberki do końca świata Powergraph Warszawa 2014
Wit Szostak był jednym z twórców, ktorych ciągle z jakiegoś powodu pomijalem. Przeczytałem dawno temu Ględźby Ropucha, które podobały mi się i wiedziałem, że muszę coś jeszcze przeczytać. Sam nie wiem ,dlaczego tak się nie stało. Na pewno zawsze mialem w platach z racji interesującej mnie tematyki jego kolejnych powieści. Ostatecznie jednak właśnie to Oberki są drugą przeczytaną przeze mnie książką. Trudno o niej opowiedzieć. Najprościej można o nich napisać, że są bardzo dobre.
Książka opowiada o przemiejaniu świata wiejskich muzykantów na przykładzie losów rodziny Wichrów z Rokicin pod Radomiem. Opowieśc trwa od lat trzydziestych do współczesności. Nie jest tu jednak najważniejsza wiernosść historyczna, a realia kazdego z okresów są motolgizowane. Jednocześnie też w sowja opowieść Szostak wplata fantastykę wywodzaca się z tradycji folkloru i ludowej gawędy, nieodloćnie zwiażane ze światem Rokicin. Związki z tradycją widać też w zaczynającym się od rymu każdym akapicie opowieści. Jednocześnie też autor stara się opisać ostanie chwile ludowości "prawdziwej", nie zmienionej przez upływający czas. Sam czas musi jednak w końcu dotrzeć do wsi i zmienić świat, nawet pomimo prób powstrzymania go.
Autor bardzo dobrze tworzy atmosferę i nastrój opowieści. Bardzo dobrze posługuje się on językiem. Na pewno widoczna jest też kretatywnośc autora w wykorzystywaniu folkloru.
Trudno opisywać mi tą powieść. Na pewno jest ona jednak dziełem ważnym i wartym poznania. Biorąc pod uwagę, że jest to druga książka autora jaką przeczytałem nie mogę się wypowiadać o całej jego twórczości, ale doceniam jego kreatywnosć i konieczine uważam że warto zapoznać się z jego książkami.
niedziela, 11 stycznia 2015
Sascha Hommer W cztery oczy Kultura Gniewu Warszawa 2010
Z powodu cen komiksów w Polsce staram się przy kupowaniu nowych, by uniknąć jescze bardziej niż w przypdku nieudanej książki niepotrzebnie wydanych pieniędzy. Pozwoliło mi to uniknąć paru wyjątkowych porażek. Czasem jednak wciąż trafiam na pozycje slabe. Jedną z nich jest ten komiks.
Na wszelik wypadek zaznaczam, że nie mam nic przeciwko opowieściom autobiograficznym. Kilka z nich polcalem wczesnie i mogę polecić tez kilka jak np. ostatnio również wydane przez Kulturę Gniewu Gry Jaskółek Zeiny Abirached. Problem nie leży tu w konwencji, ale w kostrukcji opowieści.
Komiks przedstawia dorastanie w Schwarzwaldzie lat 90.Saschy i jego relacje z dziewczyną Julią. Wraz z pogarszaniem się relacji z nią alter ego autora zaczyna brać narkotyki. Cała fabuła komiksu opisuje kolejne sceny ćpania i pogarszania się jego nałogu przerywane wizjami narkotycznymi. Problemem kostrukcyjnym komiksu jest to, że sceny te właściwei słabo łaczą się ze sobą. Słaba konstrukcja fabuły widoczna jest też w ogólnej banalności dialogów i wrażenia, że inni opowiedzeli juz tą historię lepiej. Sam watek pas jest również odtwórczy i przeciętny.
Rysunki rownież są proste. Nie można o nich powiedzieć że są złe. Nie sa też dobre. Reprezentują idealnie poziom jaki można okreslić jako średni. Pewne kadry wygldają na bardzie udane, pewne są znacznie gorsze, jednak dalej efekt to średniość.
Nie mam właściwie wyjątkowo duzych zastreżeń do tego komiksu. Tak jak wiele innych średnich opiweści biograficznych widać po nim, że autor czuł potrzebę opowiedzenia swojej historii, tylko za bardzo mu to nie wyszło.
niedziela, 4 stycznia 2015
2014 (2)
Zaczął się już rok 2015. W wyniku tego czass najwyższy na napisanie drugiej częsci podsumowania, ponieważ ta pierwsza nie była zbyt udana.
Podsumowanie Liczbowe
W 2014 roku miałem lepszą niz w zesłym roku okazję do prowadzenia podsumowań. W wyniku tego wyszły mi liczby, ktorych pewnie nie uda mi się przekroczyć, więc zamieszacm je tylko do porowania z przyszłością. w zeszlym roku widzialem 183 filmy, grałem w 7 gier. Nadrobilem też wszyskie zaległości komiksowe z ostanich lat, więc przeczytałem 125 komiksow. Przeczyałem też 228 książek oraz obejrzałem odcinki 77 różnych seriali. Nie wiem też, w jaki sposob znalazlem na to czas, ale każdzą tych rzaczy notowalem więc nie moglem się pomylić. w wyniku tego z takiej listy trudno mi było wybrać najgrosze rzeczy oraz, co będzie widać w dlaszej części, najlepsze rzeczy. Będzią to tylko krotkie listy bez bardziej sczególowego omawiania, bo niestety już sam tekst jest spóźniony, a uzasadnienia wykasował komputer.
Najlepsze filmy
Filmy oparte na komiksach Marvela byly na podobnym poziomie więc zarówno Zimowy Żołnierz, Days of Future Past i Strażnicy Galatyki znajdują się na liście.
Bogowie-Dawno nie widziałem tak dobrego polskiego filmu
Grand Budapest Hotel
Łowca Trolli
The Great Train Robbery- wlaściwie może to podpadać pod kategorię seriali. Te dwuczęsciowe filmy według scenariusza Chrisa Chibinalla moze nie są najepszymi filmami roku, ale były pozytywnym zaskoczeniem.
Najlepsze komiksy
Lewis Trondheim Ralph Azham (cykł)
Luke Pearson Hilda (cykl)
David Petersen Mouse Guard (cykl)
Jacek Świdziński Zdarzenie 1908
Jacques Tardi To była wojna okopów
Jim Henson, Ramon G. Perez Piaskowa Opowiesć
Shaun Tan Regulamin na Lato
Allison Brechdel Fun Home
Regis Loisel, Jean-Loius Tripp Skład Główny
KaeRel Łauma
Guy Delisle Kroniki Jerolimskie
Joe Sacco Palestyna
Sebastian Skrobol Quiet Little Melody
Wznowienia
Pierre Christin, Enki Bilal Fins De Siecle
Will Eisner Umowa z Bogiem. Trylogia
Moebius Garaż Hermetyczny
Najlepsze Ksiązki
K J. Parker Składany nóż/ Młot
China Mievielle Toromorze
Sofia Samatar Cudzoziemiec W Olondrii
Watler Moers Miasto Śniących Książek
Peter Watts Echopraksja
Caitlin R. Kiernan Tonąca Dziewczyna.
Chris Beckett Ciemny Eden
Stepan Chapman Trojka
Ben Aaronovitch Rzeki Londynu/ Ksieżyc nad Soho
Terry Pratchett Para w ruch
John Scalzi Czerwone Koszule
Jeff VanderMeer Southern Reach (cykl)
Italo Calvino Baśnie Włoskie t. 1
Najlepsze seriale
Fargo
The Musketeers
A Young Doctor Notebook-drugi sezon jest tak samo warty obejrzenia, co pierwszy.
Top Of The Lake
Copper
Podsumowanie Liczbowe
W 2014 roku miałem lepszą niz w zesłym roku okazję do prowadzenia podsumowań. W wyniku tego wyszły mi liczby, ktorych pewnie nie uda mi się przekroczyć, więc zamieszacm je tylko do porowania z przyszłością. w zeszlym roku widzialem 183 filmy, grałem w 7 gier. Nadrobilem też wszyskie zaległości komiksowe z ostanich lat, więc przeczytałem 125 komiksow. Przeczyałem też 228 książek oraz obejrzałem odcinki 77 różnych seriali. Nie wiem też, w jaki sposob znalazlem na to czas, ale każdzą tych rzaczy notowalem więc nie moglem się pomylić. w wyniku tego z takiej listy trudno mi było wybrać najgrosze rzeczy oraz, co będzie widać w dlaszej części, najlepsze rzeczy. Będzią to tylko krotkie listy bez bardziej sczególowego omawiania, bo niestety już sam tekst jest spóźniony, a uzasadnienia wykasował komputer.
Najlepsze filmy
Filmy oparte na komiksach Marvela byly na podobnym poziomie więc zarówno Zimowy Żołnierz, Days of Future Past i Strażnicy Galatyki znajdują się na liście.
Bogowie-Dawno nie widziałem tak dobrego polskiego filmu
Grand Budapest Hotel
Łowca Trolli
The Great Train Robbery- wlaściwie może to podpadać pod kategorię seriali. Te dwuczęsciowe filmy według scenariusza Chrisa Chibinalla moze nie są najepszymi filmami roku, ale były pozytywnym zaskoczeniem.
Najlepsze komiksy
Lewis Trondheim Ralph Azham (cykł)
Luke Pearson Hilda (cykl)
David Petersen Mouse Guard (cykl)
Jacek Świdziński Zdarzenie 1908
Jacques Tardi To była wojna okopów
Jim Henson, Ramon G. Perez Piaskowa Opowiesć
Shaun Tan Regulamin na Lato
Allison Brechdel Fun Home
Regis Loisel, Jean-Loius Tripp Skład Główny
KaeRel Łauma
Guy Delisle Kroniki Jerolimskie
Joe Sacco Palestyna
Sebastian Skrobol Quiet Little Melody
Wznowienia
Pierre Christin, Enki Bilal Fins De Siecle
Will Eisner Umowa z Bogiem. Trylogia
Moebius Garaż Hermetyczny
Najlepsze Ksiązki
K J. Parker Składany nóż/ Młot
China Mievielle Toromorze
Sofia Samatar Cudzoziemiec W Olondrii
Watler Moers Miasto Śniących Książek
Peter Watts Echopraksja
Caitlin R. Kiernan Tonąca Dziewczyna.
Chris Beckett Ciemny Eden
Stepan Chapman Trojka
Ben Aaronovitch Rzeki Londynu/ Ksieżyc nad Soho
Terry Pratchett Para w ruch
John Scalzi Czerwone Koszule
Jeff VanderMeer Southern Reach (cykl)
Italo Calvino Baśnie Włoskie t. 1
Najlepsze seriale
Fargo
The Musketeers
A Young Doctor Notebook-drugi sezon jest tak samo warty obejrzenia, co pierwszy.
Top Of The Lake
Copper
Etykiety:
Caitlin R. Kiernan,
David Petersen,
Fargo,
filmy,
Jacek Świdziński,
Jacques Tardi,
John Scalzi,
komiksy,
Lewis Trondheim,
Luke Pearson,
Marvel,
Musketeers,
organizacyjne,
Peter Watts,
seriale,
Southern Reach
środa, 31 grudnia 2014
2014 (1) Rzeczy najgorsze
Zblizą się moment, w ktorym powinno sie jakoś podumować rok. Dzisiaj zamiesczę pierwszą część podsumowania. wynika to, z chęci zrobienia kiedyś czegoś w odpowiednim momencie i i tak nieudanego Sylwestra. Ustalenie, ktora z tych reczy byla ważniejsza
Podsumowanie Blogowe
Nie wiem, czy jest coś o czym warto pisać. Wiem tylko, że poziom wygląda lepiej niż w zeszlym orku, więc jeżeli utrzymam podobne tempo zmian, to około 2150 da się czytac wszystko, co tu zamieszam, ale wtedy zacznie się atak Daleków, więc na znaczaća poprawe nie ma co liczyć. Niezależnie od tego, w tym roku kila osób nawet przeczytało teksty z tego bloga. Kilka z nich nawet celowo.(chociaż ktoś trafił tutaj szukając analizatorni z fanfikami o Vetinarim). Jest lepiej niż zeszłym roku kiedy (według statystyk) nie zaglądał tu nikt. W poprednim miejscu było niewiele wóecj osób. W każdym razie niem wiem czy to dobrze. Do tych, ktorzy celowo tu weszli pozsotaje mi powiedzieć tylko: mam nadzieję, że to co tu napisalem za zaszkodziło za bardzo. Ewntualna lista noek, torych wstydzę sie najmniej pojawi sie być może drugiej części wpisu. Resztę wpisu pozostaię na ranking rzeczy najgorszych w tym roku. Jak każdy z takich rankingow jeston niepelny i mocno ograniczony, ale zawiera on kilka rzeczy o ktorych najbardzej chcialem napisać. Ograniczę się tym razem też tylko do jednego zdania.
Komiks Najgorszy.
W sytacji obecnych cen i dostępnosci komiksów staram sie wybierać takie, co do ktorych jestem właćiwei pewny ich jakości. Nie zmienia to faktu, że czasem trafię na rzeczy złe. Przykładem tego jest to oto dzieło:
Jeżeli ktos chce dowiedzieć się co jest złe we współczesnym komiksie, to panowie Dufaux i Xavier, dostarczą tego swojej Krucjacie. Zle jest tu wszystko: fabula, rysunki, kolory, realia. Poziom tomu pierwszego utrzymuje też tom drugi, ktory wyglada jak Blackadder oraz Monty Python i Święty Graal robione całkowicie na poważnie i "mrocznie"
Niehonorowa wzmianka: Krzyżacy
Najgorszy z komiksów dobrych: Lucie Lomova Anna Chce Skoczyć. Nie jest to zły komiks. Po porstu w tym roku poznalem znacznie lepsze rzeczy, a rozwiązanie akcji w stylu Vaclav Havel ex Machina jest po prostu glupie.
Serial Najgorszy
Outlander. Jedno slowo wystarczy za setki innych. Niewiele brakuje najnowszym sezonom Sleepy hollow i Demonów Da Vinci.
Książka Najgorsza
Równorzedne pierwsze miejsce: Zamek Eymericha, i Córka Wokulskiego Romana Praszyńskiego do której też notka o Zamku moze się odnosić.
Najgorsza z ksiażek dobrych: Gene Wolfe Pokój, niestety.
Film Najgorszy
Wiem, że w tym roku pojawiło się wiele zlych filmów. Niestety na własne życzenie obejrxałem zeszłoroczne dzieło pana Yusry Kru: Vikingdom jeżeli ktoś zastanawia się, jak wygladałoby 300 w realiach wikińskich, może się o tym przekonać. Przede wszystkim nie ma tu żadnego poszanowania dla realiów. Dostajemy zamiast tego kuriozalną fabułę i jescze gorszą grę aktorską.
Ewentualnie: Londyński Bulwar
Obiecuję że dryga częśc podsumowania będzie wygladać minimalnie lepiej. Nie wiem jednak, czy tak będzie.
Podsumowanie Blogowe
Nie wiem, czy jest coś o czym warto pisać. Wiem tylko, że poziom wygląda lepiej niż w zeszlym orku, więc jeżeli utrzymam podobne tempo zmian, to około 2150 da się czytac wszystko, co tu zamieszam, ale wtedy zacznie się atak Daleków, więc na znaczaća poprawe nie ma co liczyć. Niezależnie od tego, w tym roku kila osób nawet przeczytało teksty z tego bloga. Kilka z nich nawet celowo.(chociaż ktoś trafił tutaj szukając analizatorni z fanfikami o Vetinarim). Jest lepiej niż zeszłym roku kiedy (według statystyk) nie zaglądał tu nikt. W poprednim miejscu było niewiele wóecj osób. W każdym razie niem wiem czy to dobrze. Do tych, ktorzy celowo tu weszli pozsotaje mi powiedzieć tylko: mam nadzieję, że to co tu napisalem za zaszkodziło za bardzo. Ewntualna lista noek, torych wstydzę sie najmniej pojawi sie być może drugiej części wpisu. Resztę wpisu pozostaię na ranking rzeczy najgorszych w tym roku. Jak każdy z takich rankingow jeston niepelny i mocno ograniczony, ale zawiera on kilka rzeczy o ktorych najbardzej chcialem napisać. Ograniczę się tym razem też tylko do jednego zdania.
Komiks Najgorszy.
W sytacji obecnych cen i dostępnosci komiksów staram sie wybierać takie, co do ktorych jestem właćiwei pewny ich jakości. Nie zmienia to faktu, że czasem trafię na rzeczy złe. Przykładem tego jest to oto dzieło:
Jeżeli ktos chce dowiedzieć się co jest złe we współczesnym komiksie, to panowie Dufaux i Xavier, dostarczą tego swojej Krucjacie. Zle jest tu wszystko: fabula, rysunki, kolory, realia. Poziom tomu pierwszego utrzymuje też tom drugi, ktory wyglada jak Blackadder oraz Monty Python i Święty Graal robione całkowicie na poważnie i "mrocznie"
Niehonorowa wzmianka: Krzyżacy
Najgorszy z komiksów dobrych: Lucie Lomova Anna Chce Skoczyć. Nie jest to zły komiks. Po porstu w tym roku poznalem znacznie lepsze rzeczy, a rozwiązanie akcji w stylu Vaclav Havel ex Machina jest po prostu glupie.
Serial Najgorszy
Outlander. Jedno slowo wystarczy za setki innych. Niewiele brakuje najnowszym sezonom Sleepy hollow i Demonów Da Vinci.
Książka Najgorsza
Równorzedne pierwsze miejsce: Zamek Eymericha, i Córka Wokulskiego Romana Praszyńskiego do której też notka o Zamku moze się odnosić.
Najgorsza z ksiażek dobrych: Gene Wolfe Pokój, niestety.
Film Najgorszy
Wiem, że w tym roku pojawiło się wiele zlych filmów. Niestety na własne życzenie obejrxałem zeszłoroczne dzieło pana Yusry Kru: Vikingdom jeżeli ktoś zastanawia się, jak wygladałoby 300 w realiach wikińskich, może się o tym przekonać. Przede wszystkim nie ma tu żadnego poszanowania dla realiów. Dostajemy zamiast tego kuriozalną fabułę i jescze gorszą grę aktorską.
Ewentualnie: Londyński Bulwar
Obiecuję że dryga częśc podsumowania będzie wygladać minimalnie lepiej. Nie wiem jednak, czy tak będzie.
Etykiety:
Bolesław Prus,
Czechy,
Demony da Vinci,
filmy,
Francja,
Gene Wolfe,
Jean Dufaux,
komiksy,
Malezja,
organizacyjne,
Outlander,
Philippe Xavier,
Polska,
Roman Praszyński,
seriale,
Yusry Kru
niedziela, 28 grudnia 2014
Kroki w nieznane-2014
Nie napisałem żadnej notki z okazji świąt. Postaram się zatem udawać, że ta ma jakiś związek. Teoretyczna obfitość prezentów może być lączona z obfitoscią opiadań w antolgii wychodzącej w grudniu. Opis opowiadań może też być pierwszą częscią podsumowania roku. Poprzednie czesci koroków przygotowały już mnie na to, że mogą być wnich teksty genialne, teksty dobre, teksty średnie, teksty złe oraz Koty Pawłowa i Otwórz Oczy. Przed przeczytaniem tego tomu antolgii moje oczekiwania były równie duże jak i obawy. Ostatetcznie tom wypadł dobrze. Dobrą wiadomością jest też większa niz ostatnim tomie ilość tekstów nowszych.
Pierwsze z opowiadań Tęsknota za Langalaną pojawiającego sie już drugi raz w antologii Mercurio D. Rivery opisuje historię kontaktów między ludźmi a kosmitami uważającymi ich za ideał piękna z punktu widzenia przedstawicielki tej rasy. Jest to dobry, tekst pozostający w silnym związku z twórczości Ursuli Le Guin.
Następny tekst to Zdobycz ojca Christophera Greena. Zaletą tego kilkustronicowego tekstu jest jego atomsfera i umiejętnosć budowania napięcia.
Brandon Sanderson tym razem ponownie pojawia się w antolgii z klasyczną space operą. Jego Pierworodny opisuje historię młodego aryskoraty zawsze pozostającego w cieniu swojego starszego brata, genialnego dowódcy. Z czasem okazuje się jednak ,zę jego relacje z nim są bardziej skomplikowane. Opowiadanie nie jest tak dobre, jak to z zeszłorocznych Kroków, ale wciąż jest dobrze napisane i poprowadzone.
Pierwszy raz w antologii pojawia się fantastyka chińska. Reprezentuje ją Cixin Liu. Jego Wędrująca Ziemia opowiada o ucieczce całej planety przed mającym się zmienić w cerwonego olbrzyma Słońcem. Trudno nie odmowić Liu skali i rozmachu pomysłu. Oczywieście ważna jest też jest warstwa poolityczna tekstu z jego stosunkiem do działań wladzy i zachowań ludzkich.
Następne opowiadanie to Szmaciarz Pryi Sharmy. Umieszczony w Liverpoolu, w realiach alternatywnej rewolucji przemysłowej. Autorka dobrrze pokazuje rozwarstwienie społeczne i sytuację, w której biedni oddaja wszystko dla pieniędzy. Jest to kolejny dobry tekst.
Ostatnia Rafa Garetha L. Powella. zaczyna się w momencei kiedy po uzyskaniu przez sieci NASA poziomu sztucznej intelgiencji zaczynają one manipulować materią przez nanoboty. Jest to tekst przyzwoity.
Kolejnym kilkustronicowym i najstarszym (z 1989 roku) opowiadaniem jest Nurek Braulio Tavaresa. jest to drugi tekst poświęcony kontakom z kosmitami. Tym razem pokazny jest kontakt z Obcymi funkcjonującymi całkowicie inaczej i na zawsze zmieniającymi rozmawiającego z nimi. Jest to jeden z lepszych tekstów.
Niestety potem poziom antologii spada. Przykładem tego jest Rekin! Rekin! Raya Cluleya tekst w założeniu miał być satyrą i dekonstrukcją horrorów o rekinach. Niestety nic z tego nie wychodzi a sam tekst dodatkowo jest rujnowany przez irytującego narratora.
Kolejnym przykładem tego jest Wiktor Toczinow. Jego Krzyż Św. Jerzego. ma być satyrą na Putinowską Rosję. Niestety jest niespójny innudny z wyjątkiem kilku scen wyglądających jak wyjęte z Kotów Pawłowa.
K.J Parker pojawia się w antologii po raz trzeci. Jej (Jego) Zabójca Smoka z Merebarton to najlepszy tekst antologii. Zaczyna się gdy rycerz otryymuje wiadomośc o smoku w pobliskiej mu wsi. Parker po raz kolejny zaskakuje w swojej twórczości i po raz kolejny daje popis swoich umiejętność iw dobrze napisanym teksćie.
Nasza Krew to drugi rosyjski tekst w tegorocznej antologii. Ina Goldin w swoim opowiadaniu stara się pomieścić imperializm, wapmiry, szkolnictwo i totalitaryzm. Problemem jest tylko to, że nie za bardzo udaje jej się to połączyć. Szkoda, bo świat posiada potencjał.
Jonathan Sherwood w Głebi Siwego Oceanu przedstawia historię lostu w kosmos koncentrując się na realiach technicznych. Akurat ten tekst nie wywarł na mine sczególnego warażenia, z blizęj nieokreślonego powodu.
Trudno mi oceniać Pułkownika Petera Wattsa jako samodzielny tekst. Cała jego wartosć ujawiania się w w ziązku z Ślepowidzeniem i jako taki warto go przeczytać.
Przedostatki tekst to powrót Jonathana Lethema do antologii. Jego Zatwardziali Kryminaliści opisuja historię skazanego w więzieniu o ścianach stworzonych ze skazańców. Jest to klejny dobry tekst w antologii.
Ostatni tekst zbioru to Dziewięć śmierci Doktora Valentine'a Johna Llewellyna Proberta Jak tekst Cluleya osadzony jest w konwencjach horrorowych. W przeciweństwi do niego poatrafi dobrze nimi operować i stworzyć coś ciekawego. Jest to kryminał omorderstwach powiążanych z filmami z Vincentem Price'em.
Tegoroczny tom będę wspominać dobrze. Było w nim kilka tekstów słabszych, jednak ostaecznie nie wpłynęły na mój odbiór opowiadań w nim zawartych.
piątek, 19 grudnia 2014
China Miéville Toromorze Zysk i S-Ka Poznań 2014
Z twórczością Miéville'a mam zawsze problem. Pisalem już o tym przy Ambasadorii. (Po zobaczeniu tego co dokładnie napisałem, myslę że nie bylo tego widać Ta notka byla jescze gorsza niż przeciętny tekst z tego bloga) Nie chodzi o to, że uważam, że jest zła, ale o to że momentami niezwykle blisko jej do Artura Szyndlera. Miéville często nie wie kiedy się zatrzymać i upycha do swoich książek wszystko, co wymyśli niezależnie od tego, czy ma to sens. Sam pomysł też niebezpiecznie kojarzył mi się z innym dzielem kolejowej fantastyki, czyli nie Grabińskim, tylko Snowpiercerem (nie wiedziałem go do dzisiaj, sam trailer i opis mi wystarczył). Moje oczekiwania były więc mieszane i obawiałem się, że jego najnowsza młodzieżowa powieść będzie bujdą na resorach. Jak wyszło? Było dobrze.
Najważniejszą rzeczą w książce jest tytułowe Toromorze. Jest to bezkresna pustynia pokryta torami i rozjazdami, dzieki ktorej pociągi moga się po niej poruszać jak statki. Nad nią wznosza się wzgórza i płaskowyże wysp i kontynentów. Pod jego powierzchnią zamiast wielorybów poruszają się ogromne kretoszczury. Lączy w sobie dwie rożne rzeczy: Nie ma żadnego sensu, nawet jak na Miéville'a i jest naprawdę fajne. Wiem, że wielu osobom to może sie nie spodobać, ale ja dobrze oceniam ten pomysl. Lepiej też nie zastanawiać się jak to właście działa, bo nawet udzielone odpowiedzi nie wystarczą.
W fabule widać inspiarcje Stevensonem czy Moby Dickiem. Jej głownym bohaterem jest Sham, pomocnik lekarza na kertowinku kapitan Nephi polującej na kretoszczura Okpi-Jacka. We wraku jednego z pociągów zanajduje on kartę pamięci aparatu zawierającą tajemnicze zdjęcia. Później porowadza one go do śladów pewnej wyprawy. Na swojej drodze pojawiają się kolejne wątki z morskiej powiesci przygodowej odpowiednio zmienione w realiach świata. Powiesć stara się cały czas dostarczać rzeczy zmieniających oczekiwania czytlenikow, co biorąc pod uwagę ze jest to teoretycznie postapokalipsa dla młodzieży, jest bardzo dobre.
Postaci wyszły autorowi dobrze. Nawet jeżeli zdarzją się im problemy z charakteryzacją to daleko im do kilku wyskoków postaci z Dworca Perdido, chociaż jeden z pomysło Sham to pozimo przenikliwości Isaaca den Grumbellina Zarowno Sham, Caldera i Dero, Kapitan Nephi czy Doktor Fremlo to dobrze napisane postaci.
Moim zdaniem warto ją przeczytać, chociaż spodziewam się że mogą być ludzi dla ktorych pomysl ten przekracza granice zawieszenia niewiary.
niedziela, 7 grudnia 2014
Sofia Samatar Cudzoziemiec w Olondrii MAG Warszawa 2014
Calą fabułę można naprawdę szybko strescić.Książka jest pamiętnikiem Mistyka Jevicka z Tyonu, syna handlarza pieprzu z jednej z Wysp Herbacianych handlujących z Olondrią. Jevick opowiada o swoim życiu na wyspie i poźniejszej nauce u Olondryjskiego nauczyciela, od ktorego dowiaduje się o literaturze tamtego imperium i vallon, olondryjskich książkach. Gdy jego ojciec, umiera, musi on zamiast niego wyruszyć do Bainu, stolicy imperium, by handlować zamiast niego. Na statku na chwilę spotyka się z Jissavet, dziewczyną chorujacą na ktyna. Gdy dociera już do miasta, zaczyna je poznawać. Jako cudzoziemiec nie wie nic o jego zwyczajach. Z tego powodu uczestniczy w Święcie Ptaków. Jego udział w nim kończy się tragicznie. Odkrywa, że Jissavet niedawno zmarla i zaczyna go nawiedzać jako anioł. Od tego momentu zaczyna szukać pomocy u różnych osób. Ważniejsze od samej fabuły jest to jak jest opowiedziana. Zaletą ksiązki jest jej baśniowość. Trudno wypowiadać mi się bez znajomości oryginału, ale język opisów zbliża trochę ksiązkę doVallon. W tym jest ona bliższa nie Moersowi, ale Catherynne M. Valente czy Jeffreya Forda. Do inspracji ich tworczością autorka zresztą przyznaje się na swojej stronie wśród innych autorów. Warto przy tym wspomnieć o bogactwie nawiązań kryjącym się w książce.
Warto pochwalić też pomysłowość autorki. Widać ją w umiejętnym stworzeniu kultury świata powieści. Ciekawe elementy można dostrzeć w każdym z elementó powieści, jak choćby we fragmentach Olondryjskiej literatury. Dobrze pokazuje też jak można tworzyć oryginalne światy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)