Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stan Sakai. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stan Sakai. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 marca 2015
Mike Richardson, Stan Sakai 47 Roninów Egmont Warszawa 2015
Historia 47 Roninów była adopatowana wile razy na literatur, operę, sztuki i filmy. Do najnowszych z nich należy niestety wiadomy film. Na szczęście nie jest to jedyny film o tych wydarzeniach, a komiks ten nie ma z nim nic wspólnego i trzyma się bardziej autentycznych wydarzeń. Oczywiście, na ile to możliwe przy róznorodnosći interpetacji i powstalych wokoł wydarzenia mitach.
Scenariusz zaczyna się od przybycia samuraja do świątyni w celu oddania holdu. Gdy wyjaśnia powody swojego przybycia w to miejsce zaczyna opowiadac historię 47 roninów. Fabula koncentruje się kolejno na trzech postaciach Opowiesć trzyma się klaycznych opisów wydarzeń i zaczyna się od wyruszenia Daimyo Naganori Asano z Ako na dwór szoguna i początku jego konfliktu ze starszym urzędnikim dworskim Kirą Yoshinaką po tym jak odmawai dania mu podarków za naukę dworskich manier. Kira postanawia w odpowiedzi na to postanawia go skmrotwitować. Kolejne ataki Kiry na Asono prowadzą do tego, że w obronie sojej cczci zatakowal on go w pałacu Szgouna, lamiąc zakaz wyciagąnia broni, za co zostal skazany na popełnienie seppuku. a jego rod na konfiksatę majątku. Nastepnie fabuła opsuje losy pozbawionych pana roninów, na pierwszy plan wynosząc Oshiego Karanosuke Yoshio i opracowywany przez niego plan zemsty na Kirze. Sama fabuła jest dobrze rozplanowana i odpowiedni czs jest przeznacvzony na każdy z ememerntów.
W komikseie Stan Sakai posługuje zamienia swój styl rysowania z postaci zwierzęcych na ludzkie. Jednoczesńie cały czas widać podobieństwa do jego zwykłego stylu w m.in. wyglądzie postaci i kadrowaniu. Cały czas jego rysunki utrzymują wysokki poziom inawiązują do tradycji Ukiyo-e i twórczości Ogaty Gekko. Pochwalić trzeba też pracę kolorysty Loverna Kendzierskiego, który rownie dobrze wpisuje się też w tradycję.
W zbiorczym wydaniu poza komiksem znajdują się też wywiad ze Stanem Saki oraz teksty Richardsona o powstaniu komiksu, Kazuo Koikem oraz tworczości Ogaty Gekka. Są one użyteczymi dodtakaimi. Sam komiks jest jedną z pozycji, których poznanie warto rozważyć.
sobota, 15 listopada 2014
Paul Tobin, Joe Querio Wiedźmin: Dom ze Szkła Egmont Warszawa 2014
Poziom dotychczas powstałych komiksów wiedźmińskich nie był najwyższy. Nie będę teraz pisać o beznadziei wersji Polcha czy też o pozostałych, które można uznać za średnie tylko w porównaiu z Polchem. Chcę tylko zaznaczyć, że kiedy dowiedziałem o tym, że Dark Horse będzie robić komiks na licencji nie miałem już żadnych oczekiwań. Ostatecznie efekt końcowy nie jest może czymś wybitnym, ale przynajmniej nie jest też czymś na co szkoda wydawać pieniądze.
Fabuła nie jest oparta na żadnym z fragmentów prozy Sapkowskiego ani wątków gry. Komiks zaczyna się w momencie spotkania Geralta z Jakubem Ornsztynem na granicy lasu w Angrenie. Szybko zaprzyjaźnają się. Jakub opowiada wiedźminowi o losach swojej żony przemienionej w bruxę. Następnie w trakcie podrózy przez las musza oni uciekać przed leszymi, przez co trafiają do tytułowego domu. Scenariusz komiksu można określić jako przyzwoity. Nie wnosi on niczego nowego, ale nie niszczy pierwowzoru tak Szczerbial czy Zdrada. Jest on logicznie skonstruowany i nie powoduje, że chce się go przerwać w trakcie czytania.
Rysunki Querio wyraźnie inspirowane są rysunkami Mignoli, będącego autorem okładki. Tak samo jak scenariusz nie należą do wybitnych, ale są przyzwoite. Warto przy tym dodać, że bardzo ich jakość poprawiają kolory dobrze dobrane przez Carlosa Badillię. Lepiej od nich wygladają jednak strony tytułowe rozdzialów.
Album zawiera też kilka dodatków. Nie ma ich zbyt dużo. Są to grafiki promoacyjne autorstwa Duncana Fegredo, Stana Sakai i Simona Bisleya. Muszę przyżnać, że podobały mi się one bardziej od koncepcjli plastycznej samego tomu. Poza nmi zamiesczono też kilka szkiców.
Komiks reperzentuje przyzwoity poziom. Nie jest to żadne dzieło wybitne, ale jest lepsze od wczesniejszych przygód Geralta w tym medium. Można go przeczytać, tylko raczej ni warto mieć szczególnych oczekiwań. Nie zmienia to faktu, że jego następny tom pewnie kiedyś przeczytam.
Etykiety:
Andrzej Sapkowski,
Carlos Badilla,
CD Projekt RED,
Dan Panosian,
Dark Horse,
Dave Johnson,
Dave Stewart,
Duncan Fegredo,
Egmont,
Joe Querio,
komiksy,
Mike Mignola,
Paul Tobin,
Simon Bisley,
Stan Sakai,
USA,
Wiedźmin
Subskrybuj:
Posty (Atom)