Miałem napisać o Deep Breath. Ostatecznie jednak z powodu braku czasu nie odszło do tego. Powiem tylko, że był to odcinek ciekawy, chociaż przejawiający problemy typowe dla Moffata. Teraz napiszę też o innej dobrej rzeczy z problemami, tym razem komiksie. Napisże onim tylko kilka słów
Daytripper opowiada o Brásie de Olivia Domnigosie na różnym z etapów jego życia. W dziesięciu niechronologicznie ułożonych rozdziałach przedstawiony jest on na różnych etapach swojego życia. Pokazane są najważniejsze dla niego wydarzenia. Kazde z nich porwadzi do jego śmiercia. Raz umiera jako dziennikarz piszacy nekrologi, innym razem jako sławny pisarz lub jako dziecko. Jednocześnie zawsze pokazany jest inny etap jego relacji z przyjaciółmi i rodziną.
Zaletą komiksu jest jego strona plastyczna. Bliżniacy Moon i Bá wykonujali dobrą pracę przy rozplanowywaniu kadrów i rysowaniu postaci. Jednocześnie w połaczeniu z koolorystyczną pracą Dave'a Stewarta tworzy to bardzo dobre wrażenie, przypominające trochę Portugalię Cyrila Pedrosy.
Niestety z Pedrosą podobieństwa występują też na poziomie scenariusza. Oznacza to, że momoentami scenariusz popada w banał. Dobrym, przemyślanym scenom odpowiadają więc sceny nieudane, lub nawet pochodzące wprost z Coelho. Przykładem tego może być wielokrotnie wspminany w innych recenzjach cytat Dom jest czymś wecej niż budynek (...) Nie jest to jedyny przypadek takich mądrości w calym komiksie.
Z Pedrosą komiks wspólną też ma cenę. Nie wiem, czy rysunki wystarczą by komiks byl warty polecenia bez zastrzeżeń.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steven Moffat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steven Moffat. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 sierpnia 2014
Fábio Moon, Gabriel Bá Daytripper. Dzień po dniu Mucha Comics Warszawa 2012
Etykiety:
bbc,
Brazylia,
Dave Stewart,
Doctor Who,
Fábio Moon,
Gabriel Bá,
Gabriel Garcia Marquez,
komiksy,
Mucha Comics,
Paulo Coelho,
seriale,
Steven Moffat,
USA,
Vertigo,
Wielka Brytania
środa, 25 grudnia 2013
niedziela, 24 listopada 2013
The Five (ish) Doctors reboot
Tutaj
Warto obejrzeć. Dobrze, że wszyscy ci, którzy nie byli w odcinku rocznicowym dostali szansę wystąpienia w czymś zwzanym z rocznicą. Nawizania sa bardzo dobre
Warto obejrzeć. Dobrze, że wszyscy ci, którzy nie byli w odcinku rocznicowym dostali szansę wystąpienia w czymś zwzanym z rocznicą. Nawizania sa bardzo dobre
The Day of The Doctor
Trudno coś napisać o wrażeniach po obejrzeniu.
Wiem, że pierwszy z zamknięcia wyjdzie najprawdopodobniej Rasillon, Ale...
Dialogi i postacie były bardzo dobrze napisane. Dobrze było zaocaczyć Rose jako sumienie i powrót Dziesiątego. Dobry był też Ósmy i Pół jednoczesnie starszy i młodszy od następnych Doktorów
Nawiązania do przeszłości i powroty były bardzo dobre (Czołowka!! Baker!, Zygoni, UNIT Ian w zarządzie szkoły, Elżbieta)
Podobało mi się to że inwazja Zygonów powtrazała sytuację w której Doktor się znalazł i to że mógł ją zmienić
To było naprawdę ważne wydarzenie.
Teraz pozostaje czeaknie na Christmas Special i zakończenie chociaż części wątków
A potem juz tylko czekanie na to jaki bedą miały wpływ wydarzenia na nastepne odcinki. Bo bedzie ono miało na pewno wpływ. Doktor, który dokonał udobójstwa nie umrze już samotnie na Trenzalore bez celu slowa z trailera o przyszłości można interpetować też jak przyszłość Jedenastego, którą zmaina zamkniętej już i ustalonej przyszlości również zmieniła
Wiem, że pierwszy z zamknięcia wyjdzie najprawdopodobniej Rasillon, Ale...
Dialogi i postacie były bardzo dobrze napisane. Dobrze było zaocaczyć Rose jako sumienie i powrót Dziesiątego. Dobry był też Ósmy i Pół jednoczesnie starszy i młodszy od następnych Doktorów
Nawiązania do przeszłości i powroty były bardzo dobre (Czołowka!! Baker!, Zygoni, UNIT Ian w zarządzie szkoły, Elżbieta)
Podobało mi się to że inwazja Zygonów powtrazała sytuację w której Doktor się znalazł i to że mógł ją zmienić
To było naprawdę ważne wydarzenie.
Teraz pozostaje czeaknie na Christmas Special i zakończenie chociaż części wątków
A potem juz tylko czekanie na to jaki bedą miały wpływ wydarzenia na nastepne odcinki. Bo bedzie ono miało na pewno wpływ. Doktor, który dokonał udobójstwa nie umrze już samotnie na Trenzalore bez celu slowa z trailera o przyszłości można interpetować też jak przyszłość Jedenastego, którą zmaina zamkniętej już i ustalonej przyszlości również zmieniła
piątek, 15 listopada 2013
Doctor Who-The Night of the Doctor
Wspaniałe osiem minut. Nareszcie mamy odpowiedzi i dokończone wątki.
piątek, 31 maja 2013
Doctor Who-Clarence and The whispermen
Właściwie trudno cokolwiek o tym powiedzieć tylko to, ze jest to kolejna powtórka z zabawy: wyrzcić scenę która wyjaśnia co się stało i wrzucić ją później jak okaże się że jest zaduża dziura w fabule ("PS" i "Demon's Run two days later")
Ciekawe tylko dlaczego wyrzucono scenę, w której Whispermeni robią cokolwiek i zastąpiło się pokazaniem przelotu Clary przez strumień czasu Doktora dwa razy
poniedziałek, 20 maja 2013
"Kończą mi się pomysły, ale coś napiszę w godzinę"-Doctor Who-7x13
The name of The Doctor
Trudno cokolwiek o tym napisać (Poza tym, że to też powinna być dwuczęściówka). I Cisza się nie pojawia. Na początku nawet było dobrze ale gdzieś potem (tak w momencie w którym pojawiła się River) wszystko zaczęło się psuć. Tak jakby Moffatowi skończyły się pomysły na to co dalej wię wrócił do powtorek z tego co było wcześniej. Dzieci ostatecznie nie robią prawie nic i znowu znikają. Whispermeni są jak Vigil absolewntami szkoły dal żołnierzy imienia (Rób Buu I Powtarzaj Coś To Będziesz Straszny) Wielka Intelgiencja wyskakuje z Poważnym Motywem:
Ale nie tym tylko ZEMSTĄ 111

A Moffat działa na zasadzie Jak dam sto śmierci na jednego bohatera w jednym odcinku to będzie dramatycznie. i w międzyczasie dorzuca od niechcenia Koniec Świata
Wszystko dobrze sie kończy i zaczyna się wlaściwa fabuła:
Ale poprzedni Doktorzy byli dobrze wmontowani.
Kilka dni później na Trenzalore:
(Uzbrojone oddziały Ciszy z sojusznikami ze wszystkich armii świata przylatują/biegają/pływają)
-NOBODY EXPEXTS THE...
(Zapada Cisza, kiedy orientują się, ze już po wszystkim)
(Po chwili odwożą Vastrę Jenny i Straxa do 1893, wciąż nic nie mówiąc)
Trudno cokolwiek o tym napisać (Poza tym, że to też powinna być dwuczęściówka). I Cisza się nie pojawia. Na początku nawet było dobrze ale gdzieś potem (tak w momencie w którym pojawiła się River) wszystko zaczęło się psuć. Tak jakby Moffatowi skończyły się pomysły na to co dalej wię wrócił do powtorek z tego co było wcześniej. Dzieci ostatecznie nie robią prawie nic i znowu znikają. Whispermeni są jak Vigil absolewntami szkoły dal żołnierzy imienia (Rób Buu I Powtarzaj Coś To Będziesz Straszny) Wielka Intelgiencja wyskakuje z Poważnym Motywem:
Ale nie tym tylko ZEMSTĄ 111
A Moffat działa na zasadzie Jak dam sto śmierci na jednego bohatera w jednym odcinku to będzie dramatycznie. i w międzyczasie dorzuca od niechcenia Koniec Świata
Wszystko dobrze sie kończy i zaczyna się wlaściwa fabuła:
Ale poprzedni Doktorzy byli dobrze wmontowani.
Kilka dni później na Trenzalore:
(Uzbrojone oddziały Ciszy z sojusznikami ze wszystkich armii świata przylatują/biegają/pływają)
-NOBODY EXPEXTS THE...
(Zapada Cisza, kiedy orientują się, ze już po wszystkim)
(Po chwili odwożą Vastrę Jenny i Straxa do 1893, wciąż nic nie mówiąc)
Subskrybuj:
Posty (Atom)