Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 października 2017

Filmy znowu

Jak  widać już od pól roku  nie było już w tym miejscu nic obecny tekst nie jest próbą reaktywacji, (zwłaszcza że mówmy tu o wrzucaniu notek, nie zależnie od ich jakości w roku 2017 ) bardziej podsumowaniem ostatniego półrocza w filmach. Uzbierało się zresztą ich tyle że jest to kilka pozycji wartych moim zdaniem uwagi.

1612 (2007) Reż. Wladmir Chotinienko


Dziesięć lat temu wstająca z kolan Rosja sfinansowała patriotyczne kino. Dziesięć lat temu straszono właśnie tym filmem w krajach ościennych. Te same dziesieć lat lemu Michał Żebrowski postanowił znaleźć gorszy scenariusz fantasy od Wiedźmina i Starej baśni. Wiele o formacie tego filmu mówi scena w ktorej grupa bojarów szuka dowodu na istnienie hiszpańskiej gałęzi Rurykowiczów. Ma ona najwięcej sensu w całej opowieści o jednorożcach, Hiszpanach nieumarłych i tych z rosyjskiego ludu pochodzących co raaz carównę w łażni podglądali. Wytwór ten kuriozalny Doczekał się jednak godnego sequela w postaci Bitwy pod Wiedniem

Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villenueve

Zaczynają się tu produkcje, o którym w krótkim czasie zdaje się że powiedziano już wszystko Denis Villenueve po raz kolejny reżyseruje wspaniały film. Okazuje się że w przypadku powracania do starych filmów Ridleya Scotta najlepszym pomysłem było oddanie kontroli komuś innemu, kto jeszcze potrafi wartościowo je rozwinąć.






Der Luftkrieg der Zukunft  (1909) reż. Walther R. Booth

Tym razem fantazja z początków ubiegłego wieku. Jak wiele filmów tak starych, warta uwagi jest z racji tematu. W filmie tym fantazjowano sobie o czymś naprawdę niezwykłym: bombardowaniach. Już niedługo za to można było się w naturze przekonać o tym czy wizja była realistyczna.

Dunkierka (2017) reż. Christopher Nolan

Filmy Nolana zwykle nie podobają mi się, więc nie czekałem zbytnio i na ten. Tym razem jednak pomimo innych dokonań reżysera jest to film znaczący. Groza wojny jest tu pokazana bardzo wyraźnie.








Dzieciństwo Wodza (2015) reż. Brady Crobet

Na pewno oglądnie tego filmu jest ciekawym doświadczeniem. Wizja w której to traktat wersalski staje się miejscem (dosłownych) narodzin przyszłych dyktatur oczywiście nie jest sama w sobie odkrywcza, co widać też w pojawiającej się w napisach końcowych liście inspiracji scenariuszowych. Ciekawsza jest sama realizacja filmu.




Eichmann Show (2015) reż. Paul David Williams


Najlepszym porównaniem do tego filmu jest konferencja. Chodzi tu właśnie bowiem bardziej o ilustrację dokumentalną niż nakręcenie osobnego filmu o zdarzeniach jak np. w powiązanym częściowo tematycznie Fritz Bauer kontra państwo Film koncentruje się jednak na konsekwencjach Zagłady. Pokazane są kulisy relacjonowania procesu Eichmanna. Samo wydarzenie staje się ważne właśnie też przez to, jak będzie relacjonowane. W czasach kiedy walczyć o oglądalność walczyć trzeba z Gagarinem ważne jest odpowiednie jej zapewnienie.

Kedi. Sekretne życie Kotów (2016) reż Ceyda Torun

Stambuł warty jest uwagi z wielu powodów. Pokazany tym razem został jako miasto kotów. Koty są bowiem jego równoprawnymi mieszkańcami jako takim należy im się uwaga. Wlaśnie też warty jest uwagi jako zbiór wszystkich historii niezwykłych bohaterów.








Król Artur: Legenda Miecza (2017) reż. Guy Ritchie

Trudno pisać w październiku o jednym z filmów lata. Teraz już zarówno jego krytycy, jak i ci dla których był zaskakująco dobry przeszli dalej. Legenda arturiańska od Guya Ritchie, chociaż nie pozbawiona wad dostarczyła mi dużo zabawy







Victoria (2015) reż. Sebastian Schipper



Tak jak Rosyjska Arka film ten znany był z kręcenia go w jednym ujęciu. Pytanie zadać trzeba, czy jest w nim coś jeszcze. Można odpowiedzieć, że tak. Chociaż sama historia na samym początku, wydaje się ciągnąć wolno, to im dłużej trwa film, tym jest lepszy. Historia napadu w Berlinie z czasem staje się przejmująca. 






Zamek Cagliostro (1979) reż. Hayao Miyazaki



Zawsze problematyczne wydaje się poznawanie pierwszego filmu znanego reżysera, zwłaszcza jeżeli jest oparte o nieznany mi materiał źródłowy, czyli lata mangi i anime o wnuku Arsene Lupina. Bez znajomości całego materiału sam film jest ciekawy, nie tylko jako początek stylu reżysera, oczywiście widać też to co było inspiracja dla innych filmów powstałych już po nim. 

sobota, 11 lutego 2017

Filmy po raz kolejny

Jeżeli ktoś z jakiegoś powodu zaglądał na aktualizacje tego bloga, mógł zauważyć, że dalej nie ma ich szczególnie dużo. Nie znaczy to, że nie ma wiele powodów do pisania. Wśród samych tylko obejrzanych filmów było wiele rzeczy wartych opisania. Tym razem znowu nie jet to wybór tych najlepszych, ale najbardziej nadających się do napisania krótkiej notki.

Asteriks i Obeliks: Osiedle Bogów (2014) reż. Louis Clichy 
Na kolejnego filmowego Asteriksa nie czekałem już wcale. Poprzednie produkcje były już tak beznadziejne, że nie było nawet sensu oglądać ich jako tak złe, że aż dobre.Dlatego jak na film obejrzany przypadkiem po trzech latach ten broni się nawet dobrze. Niezależnie nawet od zmiany formy grafiki filmu otrzymujemy jednak dobre wykorzystanie materiału źródłowego. Okazuje się też że dalej można zrobić coś sensownego z Asteriksem 

Dziewczyna, która została królem (2015) reż. Mika Kaurismäki

Na pewno nie da się zaprzeczyć, że życie królowej Krystyny na pewno było na tyle ciekawe, że było źródłem inspiracji dla twórców. Nie widziałem np. filmu z Gretą Garbo, tak więc nie mogę go porównać z właśnie tą wersją. Pomimo dość dużej odmienności w treści można natomiast dopatrzeć się podobieństw do Abdykacji w sensie niezbyt dobrego wykonania. Jeśli już szukać by w całym zbiorze scen jakiegokolwiek sensu i zalet mogłaby by nim być przynajmniej jakaś próba skupienia się na tożsamości królowej.


Ja Olga Hepnarova (2016) reż Petr Kazda, Tomas Weinreb


Można w pierwszej kolejności doszukiwać się na silę podobieństwa do poprzedniego filmu, ale nie jest to ważne. Można jednak zdać pytanie: Czy film ten na pewno jest, jak twierdzą inni dobrym przedstawieniem. Przede wszystkim zawsze w wypadku wydarzeń takich jak te będące podstawą książki Romana Cilka i obecnego filmu pojawia się pytanie czyją optykę przyjąć. Jest to na pewno film ważny jako studium umysłu i desperacji. Na pewno, co trzeba przyznać nie jest to dzieło idealne, chociaż warte uwagi.






Kłamstwo (2016)


Może być to przykład filmu na pewno nie idealnego, jednak poruszającego ważny temat. To jak bardzo jest ważny jest jego temat już bardzo udowodniły ostatnie lata. Pytanie jak udowodnić różnego typu "niepokornym" ich kłamstwa i manipulacje  jest ważne. Dlatego też decyzja o tym, by  wiernie odtworzyć przebieg procesu jest słuszna, chociaż może też powodować że niektórzy mogą uznać film za nie wystarczająco dobry






Ostatnie Dni na Marsie (2013) reż. Ruari Robinson 
Wody Marsa są mimo wszystko jednym z lepszych odcinków Doctora Who niezależnie od rożnych problemów, jakich można się doszukiwać w scenariuszu tego i powiązanych odcinków. Gra Davida Tennanta wyjątkowo pokazuje też to jak daleko potrafi posunąć się Doktor.  Zagrożenie też jest wyjątkowo dobrze wykonane. Istnieją plotki, że kilka lat po tym odcinku wykonano bardzo podobny do niego beznadziejny film. Trzeba je tu zdementować. To musiała być zbiorowa halucynacja. Była by on na pewno lepsza od powstania tego czegoś.



Sindbad: Legenda Siedmiu mórz (2003) reż. Patrick Gilmore, Tim Johnson

Gdy mówi się już o ponownym wykorzystywaniu postaci i ich wielu interpretacjach, dochodzi się też do Sindbada. Czy to u Leśmiana, czy też w filmach Harryhausena czy w tych z Tomem Bakerem czy tych od Asylum lub też tych o Sadku dostajemy jego kolejne interpretacje. Ta też do nich należy. Oczywiście nie jest też to przypadek pozbawiony problemów od uniknięci wspominania o narodowości bohaterów. Czy zasługuj jednak on na pozostawanie obecnie całkowicie zapomnianym?  Można obejrzeć, jak niczego innego się nie ma.


Sztuka Kochania (2017) reż. Maria Sadowska

Jeżeli mówimy już o zmarnowanym potencjale musimy dojść własnie tutaj.  By uniknąć już dłuższej dyskusji: to naprawdę mógł być dobry film. Wiele scen (oprócz jednej) miało (aluzja subtelna jak dialogi) potencjał. Szkoda tylko że nie było chyba pomysłu na połączenie ich w cokolwiek bardziej sensownego niż zapychacz czasu między dwoma reklamami na samym początku i końcu filmu. Szkoda tylko że nie było to przemyślane tak samo jak samo podejście do seksu.

sobota, 22 października 2016

Komiksowe Podsumowania

Tom Gauld Mooncop , Wydawnictwo Komiksowe, Warszawa 2016




To mój zamiennik. M-663, przywitaj się z panem policjantem. Będzie twoim stałym klientem.
   
(...)
- Niestety tego towaru nie ma na stanie
- Jeszcze się nie wdrożył 

To tylko jeden z wielu dialogów komiksu Gaulda, ale oddaje też jego całego ducha. W nieokreślonej przeszłości tytułowy bohater jest stróżem prawa w ludzkiej kolonii na księżycu i prawdopodobnie jednym z najbardziej skutecznych. Nie ma nikogo, kto popełniał by przestępstwa. Nie ma już tu właściwie nikogo. Jej najlepsze lata już minęły i obecnie coraz bardziej znika. Jedyną pracą dla policjanta jest odnalezienie dziewczynki  czy psa lub też robota Neila Armstronga gubiących się prze odjazdem. On jako jedyny nie może odjechać z tego miejsca. Zawsze można jeszcze jeść pączki. Ktokolwiek jeszcze na ziemi odpowiada za kolonię  zupełnie nie ma pojęcia co z nią zrobić.  Nie jest to tylko, tak samo jak Goliat,  historia o bezsensie ludzkiej biurokracji. Bardziej opowiada ona o spełnianiu marzeń oraz o tym co już potem z nimi zrobić.


Luke Pearson Hilda i Czarna Bestia , Centrala Poznań 2016

Po trzech wydanych już w Polsce tomach Hildy pojawił się także i następny, tym razem dłuższy. Tym razem Hilda rozpoczyna swoja przygodę z harcerstwem. Jednocześnie też zaczyna bardziej poznawać świat domowych duszków-Pokątków. W tym samym czasie także cały trollberg zaczyna obawiać się niepojawiającego się niespodziewanie potwornego psa. Jak się z czasem okaże, wszystkie te zdarzenia mają ze sobą związek. Tak jak poprzednie albumy ten i też zawiera zalety poprzednich tomów.  Po raz kolejny przedstawia uniwersalną opowieść. Po raz kolejny też pokazuje nowe wspaniałe pomysły. Udowadnia też że za każdym razem może robić oraz lepsze komiksy.



 Marguerite Abouet, Clément Oubrerie Aya. Life in Yop City, Drawn and Quarterly Montreal 2012




 Aya Może być zaliczona do wielu innych opowieści, w których powraca się do realiów swojego dzieciństwa. W tym wypadku jest to Wybrzeże Kości Słoniowej w okresie prosperity przełomu lat 70. i 80. zaczyna się już od przełomowego wydarzenia jakim było wspólne oglądanie pierwszej reklamy w telewizji. Po tym wydarzeniu autorzy przedstawiają kolejne wydarzenia w życiu tytułowej bohaterki i jej przyjaciółek oraz ich rodzin w następnych latach. 

czwartek, 22 września 2016

Filmy Ostatnich miesięcy (5)

Do kolejnych przykładów zaniedbywania bloga należało też zapomnienie o ogólnym cyklu marnych notek o filmach. Teraz znowu przypomnę kilka jak dla mnie ważnych pozycji obejrzanych w ostatnich miesiącach.
Chiny 1911: Rewolucja (2011) reż Jackie Chan, Li Zhang
Jeśli by trzeba było szukać pozytywów w każdym filmie, to tu można powiedzieć, że Jerzy Hoffman wpisał się w trendy kina światowego. Widowisko to trudno oceniać jako film. Jest to dzieło historyczne, o którym marzy obecnie resort kultury. Jest to film naprawdę ciekawy dopiero wtedy, jeżeli patrzy się na niego w kontekście obserwowania  polityki historycznej i propagandy na świecie.






Pan Inspektor Przyszedł (2015) Reż. Aisling Walsh

Najprościej mówić o tym filmie jako o kolejnym przykładzie telewizji kolejny raz adaptującej znane lektury szkolne. Nie zmienia to faktu, że sam pierwowzór jest wartościowy. Historia która zaczyna się jak kryminał ostatecznie przedstawia całe społeczeństwo Wielkiej Brytanii przed wojną. Ostatecznie też to jak ona wygląda jest też związane z datą jego powstania. Ta adaptacja również w sama w sobie jest dobrze zrobiona.




Pod Opieką Wiecznego Słońca (2015) Reż. Witalij Manski

Początkowo, jak reżyser wyznał w jednym z wywiadów, za intencją kręceni filmu w Korei Północnej kryła się chęć nakręcenia filmu o stalinizmie. Ostatecznie jest to przede wszystkim film o warunkach propagandy. Możliwość nagrywania przy pozornym wyłączeniu kamer pokazuje wielokrotne poprawki przy tworzeniu wizji idealnej rodziny. Wielokrotnie nagrywane sceny, zgodnie z najnowszymi wytycznymi tym bardziej okazują się wykreowane na potrzeby zagranicznej produkcji.


Star Trek : W nieznane  (2016) Reż. Justin Lin

Oczywiście jak już zwracano uwagę, pomimo swojego tytułu jest to najbardziej Startrekowy z nowych filmów. W porównaniu z poprzednimi nie oznacza to niczego złego. Właściwie to jest jeden z powodów dla których tak dobrze się go ogląda. Pójście bardziej w kierunku przeszłości serii wraz z osadzeniem akcji w miejscu, w którym oryginalnie kończyło by się TOS, czy powrót do pewnych motywów i pożegnanie Ambasadora Spocka był właśnie czymś ważnym, zwłaszcza w kontekście tego jak uczczono rocznicę. Nie jest on pozbawiany błędów, jak choćby to, że właściwie nigdy nie wiadomo kim są pomocnicy Kraala, ale nie przeszkadza to w jego odbiorze.

Timbuktu (2014) reż. Abderrahmane Sisako 

Trudno jest krótko opisać ten film.  Jest to oczywiście przede wszystkim opowieść o władzy dżihadystów nad Timbuktu w roku 2012. Cała ich wizja dżihadu zostaje zderzona z reakcjami ludzi na wprowadzone przez nich prawa nieprzystające do realiów życia. Sami dyskutują oni o rzeczach formalnie zakazanych jak futbol i mundial i sam ich przywódca pali po kryjomu. Przy pokazaniu całej bezsensownej surowości ich rządów ich próby porozumienia się wśród wielu języków ich działania momentami mają nawet pewnego rodzaju komediowy charakter. Jednocześnie tez główna opowieść filmu pokazuje działanie systemu. Film jest, chociaż to nie najważniejsze, naprawdę wizualnie piękny.

Waleczni Przeciw Rzymskim Legionom (1966) reż. Sergiu Nicolaescu

Kino historyczne powstające za Ceausescu jest zagadnieniem ciekawym i wielokrotnie opisywanym. Nie mam tu za bardzo miejsca na pisanie o nim. Ograniczę się tylko do minimum. Na fali popularności produkcji o starożytności otrzymaliśmy to  właśnie dzieło o typowym dla tego typu twórczości przywiązaniu do realiów epoki. Źli Imperialiści są Źli, podczas gdy Winnetou przeżywa rozterki moralne. Czego więcej oczekiwać od tej produkcji? 


Weekend z Królem (2012) Reż. Roger Michell


Parę razy natknąłem się na recenzje tego filmu sugerujące, że jest to niedoceniane arcydzieło, odesłane w cień przez bardziej znany film o Jerzym VI. Jeśli to prawda, to chyba pomyliłem filmy. Są oczywiście gorsze rzeczy, można choćby być chorym na polio (śmiech w tle), ale naprawdę nie mas po co oglądać tego dzieła. Niezależnie od ambicji twórców, wyszło im jednak dzieło mające walory artystyczne  typowego mockbusteru, w czy jeszcze pomogło genialne polskie tłumaczenie tytułu.

sobota, 28 maja 2016

Terry Pratchett, Pasterska Korona, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016


O ostatniej książce Pratchetta można napisać swoje pierwsze myśli. Nie można pewnie też o niej pisać wiedząc, że jest ostatnia. Można tez pewnie pisać on niej zaczynając od stwierdzenia o tym jak Pratchett nie zdążył jej ukończyć. Można też pisać że jest ważna.

Była właśnie tą książką na którą się czekało. Jednocześnie też było to oczekiwanie niezbyt radosne, połączone ze świadomością końca cyklu. Oczywiście też pozostawało osobne pytanie: czy powinna się ukazać, w związku z tym że nie była jeszcze ukończona i wątkach i scenach w których można się tego dopatrywać. Tak samo w związku z rzeczami których Pratchett nie zdążył napisać, jak wspomnianej przez Gamiana sceny z Babcią. 
Oczywiście też trudno o niej mówić właśnie bez najważniejszego wydarzenia książki, jakim była śmierć Babci Weatherwax. Jest to oczywiście wydarzenie ważne dla całego świata niesionego na grzbiecie A'Tuina. Ważne jest to dla calej jego magii, ważne jest dla nadrektora Ridcully, ważne jest dla Niani Ogg, ważne jest dla Vetinariego, ważne jest dla śmierci ważne dla Tiffany. 
Tiffany, która od czasu wyprawy do krainy Elfów doszła własnie do obecnej pozycji. Tak samo ważna jest dla niej nie tylko relacja w stosunku do Babci Weatherwax, ale też do Babci Obolalej al tak samo jak i to, jak uda jej się zapanować na wszystkim.

Po raz kolejny też powtarza się to jak bardzo Dysk się zmienił. Zmiany następowały już podczas Wolnych Ciutludzi, ale też kiedy elfy powracają widzą śwait jescze bardziej odmieniony niż ten dostrzeżony w Paniach i Damach Powtarza się też wizja zmiany Świata Kuli i wpływu elfow na niego, tym razem na Dysku.

Do najciekawszych w książce należy własnie nieukończony w miejscach wątek Geoffreya, chcącego zostać czarownicem syna lorda. Jednocześnie po raz kolejny powraca do Równoumagicznienia, jak tez i idzie dalej. W tym czasie sam A'Tuin już odlatuje.



sobota, 30 kwietnia 2016

Christopher Priest, Odwrócony Świat, MAG, Warszawa 2016


Jak na razie nie pisałem o żadnej pozycji z serii artefakty, a jest to seria której warto pisać. Poza wznowieniami oczywiście o znaczeniu serii decydują także pozycje nowe, a wśród nich znalazło się już kilka pozycji bezdyskusyjnie ważnych. Odwrócony Świat jest jedną z nich.

Do książki Priesta podochodziłem już z pewnymi oczekiwaniami spowodowanymi znajomością Rozłąki i filmowego Prestiżu. Spodziewałem się więc raczej dobrej książki i taklą dostałem, chociaż nie taką jakiej się spodziewałem.

Prawie od samego początku książka przestawia odmienne środowisko. Niezwykłość świata przedstawionego zaczyna się od zdania. Osiągnąłem wiek sześciuset pięćdziesięciu mil. od tego momentu Priest przedstawia poruszające się na przez nieznany teren na torach miasto Ziemia. Miasto cały czas musi poruszać się do przodu. Jedynymi innymi osadami napotykanymi na drodze są tylko wioski będące źródłem uzupełnienia zapasów. Jednocześnie też za utrzymanie funkcjonowania miasta odpowiadają specjalizujące się w specjalnych pracach cechy. Całe miast przez znaczną część historii prezentowane jest z punktu widzenia. Helwarda Manna, należącego do cechu Badaczy Przyszłości, do którego obowiązków należy oddalanie się od miasta w celu ustalenia zarówno najlepszej trasy przejazdu miasta jak i zbieranie materiałów po jego przejeździe. Jego historia zaczyna się od początku inicjacji cechowej przez kolejne etapy jego kariery. Jednocześnie też całe miasto zaczyna się zmieniać, tyka samo jak otaczający je świat. Sama konstrukcja miasta i warunki biologiczne w nim panujące wpływając tez na role płciowe w wyniku czego

Na pewno Priest stworzył ciekawe środowisko. tak samo jak i prestiżu i rozłące po raz kolejny, a raczej pierwszy ważna jest dla całej fabuły ważna tajemnica. Jednocześnie taż wraz z tym im bardziej Helward ja poznaje sam zaczyna krsztaltować swoją opinię o tym świecie, zaczynają tak samo jak żona od wątpienia w jego organizację.  W tym wypadku też ważne jest to jak jest poznawana i rozwiązywana, jednak samo jej rozwiązanie pozostawia problemy.

Przy okazji w tym roku jakoś zupełnie nie zauważyłem upływającego trzeciego roku mojej działalności. Nie jest to może dobre miejsce o pisania o tym, ale co widać od jakiegoś czasu pisanie nie tylko tutaj jest dla mnie problematyczne i pozostawia pytanie o celowość.

sobota, 19 marca 2016

Terry Pratchett, Stephen Baxter, Długa Utopia, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016


Dość długo trudno było mi napisać coś o tej książce. Po pierwsze z całej Długiej Ziemi podobał mi się najbardziej pierwszy tom ,a pozostałe dwa już mniej. Przede wszystkim jednak zbliżamy się do sytuacji, w której już  nie będzie następnych książek Pratchetta. Z tego powodu też trochę mimo wszystko jednocześnie chcąc ją przeczytać też trochę odkładałem sobie jej przeczytanie. Ograniczę się tylko do kilku słów o niej.

Przede wszystkim jest on lepsza od dwóch poprzednich tomów. Tym razem główny wątek jest bardziej wyeksponowany niż w dwóch poprzednich powieściach i skupia się wokół jednego zdarzenia na jednej z odległej ziemi 1 217 756. Na którą trafiają Lobsang i Agnes by żyć w spokoju pop rozważeniu decyzji podjętych w poprzedniej książce. Spełnia tu się jednak znane już z Niucha stwierdzenie o nie możliwości udania się na spokojne wakacje. Tym razem spokój po raz kolejny zostaje zakłócony i może to zagrażać całej Długiej Ziemi .Jednocześnie też cześć akcji przenosi się do XIX wieku, zęby pokazać pewne wydarzenia prowadzące do początków założeń całego cyklu.  każdy z tych wątków dotyczy też tytułowej utopii Wszystko to sprawia wydarzenie założenia bardziej uporządkowanego niż dwa poprzednie tomy. Powinno zresztą takie być bo początkowo w założeniach autorów cykl miał skończyć się na czterech tomach. Widać to też w kierunku w którym zmierza opowieść.

Najważniejsze jednak poza fabułą jest jednak właśnie to jak wszystko zmierza do końca i okazuje się nietrwałe. Jednocześnie też tym razem zagrożenie jest porównane do niszczącej wszystko choroby. Dochodzi też do śmierci kilku ważnych postaci Oczywiście kojarzy to się z sytuacją Pratchetta. Pytanie też czy ostania część cyklu powinna powstać jest otwarte.

Na pewno była to książka dobra. O ile mam zastrzeżenia do poprzednich części cyklu, to o tej będę pamiętać dobrze.  

niedziela, 20 grudnia 2015

Jesień-Podsumowanie Filmowe

Skoro wszyscy idą, komentują i oglądają tylko jeden film, którego jeszcze nie widziałem, konieczne było dla mnie pomyślenie dla mnie o filmach, które były w jakiś sposób sotatnio dla mnie ważne, a po obejrzeniu Przebudzenia Mocy przez jakiś czas nie będę o nich myśleć.


Pentameron (2015) reż. Mateo Garrone

Jest to kolejny z filmów, któremu raczej warto by poświęcić osobną notkę. Na pewno warto pamiętać o tym jak przypomina on o możliwościach innego postrzegania baśni. Długo można by pisać o jego inspiracjach i nawiązaniach w nim zawartych W każdym razie warto też docenić wizualne piękno obrazu






Sicario (2015) reż. Denis Villenueve 

Na pewno poza scenariuszem ważne jest tu wykonanie. Tak samo jak w przypadku otwarcia Spectre widać tu moim zdaniem naśladownictwo Dotyku Zła. W przeciwieństwie jednak do niego wzorowanie się na innych filach dobrze tu wychodzi i samemu film wnosi też trochę własnych ciekawych rzeczy.







Slow West (2015) reż. John Maclean



Oczywiście pewnie teraz w pisaniu o filmie pewnie trzeba wynienić obowiązkowe punkty: Anderson, Bracia Coen itd. Na pewno  trzeba też dodać; Surrealizm, postmodernizm i krótki metraż. Trzeba też dodać kilka slow: Na pewno  warto zobaczyć







Spectre (2015) reż. Sam Mendes


 To chyba... Teraz trudno coś już o tym napisać. Wiem, że przesadzam, ale mam wrażenie że obecnie po tym całym czekaniu teraz nam już zostały tylko reklamy produktów powiązanych z filmem, które trzeba jeszcze komuś sprzedać. Tak naprawdę pomimo całej masy głupot nie było aż tak źle, tylko po raz kolejny oczekiwania przerosły efekt końcowy.  Skyfall to na pewno nie jest, ale jak się porówna choćby ze Śmierć nadejdzie jutro to wygląda jak arcydzieło.









Polskie kino historyczne porusza Tematy Ważne, a teraz będzie robić to jeszcze bardziej, dlatego pamiętajmy o Dzielnych Polakach

                                        



















Zmuszonych do obejrzenia tych oto produkcji

czwartek, 3 września 2015

Lato-Podsumowanie filmowe

W momencie warto zacząć od dwóch rzeczy. Po pierwsze, dalej nie obejrzałem Mad Maxa i cały czas mam to w planach. Druga ważna informacja jest to, że udało mi się zrobić cykl notek mający więcej niż jedną. W każdym razie po raz kolejny jest to tylko kilka wybranych pozycji, które uznałem  za interesujące.

Bank Lady (2013) reż. Christian Alvart
Oczywiście tak samo jak Marsylski Łącznik Bank Lady odwołuje się w koncepcji do bardziej znanego i lepszego filmu. W tym wypadku jest to  Bonnie i Clyde.  Wydarzenia z Hamburga lat 60. i historia Giseli Werler nie zostały w tym filmie zamienione w w wybitnie dzieło, ale i tak dobrze się go ogląda. Nie oznacza to że trzeba koniecznie go obejrzeć,ale zawsze kiedyś można



Czego Dusza Zapragnie (2015) reż Terry Jones
Nie wiem, czy naprawdę warto było to produkować kilkanaście lat.Ten film dostawał gorsze recenzje niż Piksele. w tym wypadku nie miałem już żadnych oczekiwań. Jak na taki brak oczekiwań nie było nawet źle. Nie jest to jakieś wybitne dzieło, a raczej zawiodą się ci którzy szukali Monty Pythona. Można obejrzeć, chociaż pewnie po pół godziny zapomni się o co chodziło. 






Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu (2014) reż. Roy Andersson

Dużo Monty Pythona można dostrzec za to tutaj. Film Anderssona został w jednej z recenzji określony najzabawniejszym filmem depresyjnym. Jest to właściwe określenie. Przedstawia szary świat ludzi włóczących się w poszukiwaniu celu. Absurd rzeczywistości ląduje w nim między śmiechem a rozpaczą.  







Kryptonim U.N.C.L.E.  (2015) reż. Guy Ritchie

Jedno trzeba przyznać: Różne sceny z tego filmu na pewno długo będą pojawiać się na Tumblrze. Problem w tym, że niektóre z nich wyglądają jako gify niż jako sceny w filmie. Sam film nie jest zły, ale wyjątkowo dobry też nie jest. Pomimo wielu dobrych rzeczy sam film się też momentami rozłazi a niektóre sceny wyglądają jak z innego filmu.





Król Skorpion 3 (2012) reż. nieobecny na planie

Obejrzałem to cudo z nadzieją, żę chociaż będzie to poziom tak zły, że aż dobry. Ostatecznie dzeuo to trafia w osobna kateogrię zła. Mamy tu wytwór, w którym Billy Zane może robić za najbarziej utalentowanego wykonawcę. Po za tym przez te parę skund, w których się pojawia Ron Perlman gra na miary sytuacji przez co w tych momentach można się chociaż pośmiać. Z koleją masochistyczną przyjemnościa z oglądania czwórki poczekam, bo Rutgera Hauera i zamki mogę obejrzeć sobie w Galavancie.

środa, 26 sierpnia 2015

Thomas Holt, Pieśń dla Nerona Bellona Warszawa 2005


Zwykle pamięta się że w roku 68 Neron Klaudiusz Cezar August Germanik popełnił samobójstwo podczas gdy pod Rzym podchodziły legiony przyszłego cesarza Galby, a jego ostatnie słowa brzmiały Jakiż artysta umiera wraz ze mną. Holt rozpoczyna swoją opowieść od tego zdarzenia po czym przenosi ją dziesięć lat później.

Akcja powieści rozgrywa się w czasach panowania cesarzy Wespazjana i Tytusa. Narratorem opowieści jest grecki oszust Galen, którego związki z Neronem zaczęły się kiedy wraz z podobnym do cesarza bratem Kallistusem zaczęli oszukiwać ludzi podając się za władcę. Po aresztowaniu przed ukrzyżowaniem uratował ich sam cesarz, który zakochał się w człowieku podobnym do siebie. Następne lata spędzili na cesarskim dworze aż do dnia oficjalnej śmierci Nerona. Tego dnia ukryli się w domu Faona, gdzie Kallistus zabił się żeby ratować dwóch pozostałych.  Od tego czasu Galen i Neron, czyli ponownie tylko Lucjusz Domicjusz uciekali przez cale Imperium, utrzymując się z oszustw. Po dziesięciu latach problemy spotkały ich na Sycylii kiedy to mieli być wysłani do przymusowej pracy w kamieniołomach. Zostali jednak uratowani przez nieznajomego człowieka. Był to początek różnych zdarzeń o dyskusyjnej losowości.

Historia cesarza i greka cały czas zmienia się. Zaczyna się jako typowa powieść łotrzykowska,pełna ciekawych epizodów i bohaterów oraz czarnego humoru. Z czasem jednak powiązania między postaciami stają się coraz bardziej jasne. Ważna dla niej jest pamięć o przeszłości, która już w krótkim czasie zamienia się w ustalone mity i narracje przedstawiające jasne wzory i unikające nieodpowiadających potrzebom teraźniejszości obrazów. Sam Neron jest także inaczej widziany przez odmienne postaci. Jako inną osobę widzi go  spędzający z nim  lata ucieczki Galen, a jako inną pamiętającą dwór cesarski z jego czasów niewolnica Blandinia. Różnie widziane są też powody jego obalenia i inni władcy.

Ważna dla książki jest także antyczna tradycja literacka. Poza tak oczywistym nawiązaniem do Odysei jak czas trwania ucieczki aluzje do klasycznych dzieł pojawiają się wielokrotnie, przy czym sam narrator nie jest ich świadomy. Poza wielokrotnie wspominanymi dziełami samego Nerona dla powieści ważny jest m.in. będący jednym z pobocznych bohaterów Seneka, ale ważne są też (nie tylko ) dzieła Wergiliusza i Plauta.

Zdaję sobie sprawę, że obecnie pewnie trudno znaleźć jakikolwiek egzemplarz tej książki, ale jeżeli gdzieś się na to trafi warto rozważyć poznanie tej pozycji.

sobota, 15 sierpnia 2015

Fantastyka i Groza (2)

Drugi ciąg podsumowań książek z serii Wydawnictwa Literackiego planowałem zrobić wcześniej i skupić się tylko na znanych mi już pozycjach, które można zaliczyć do wyjątkowo klasycznych. Ostatecznie jednak będzie to poświęcone też tym mniej znanym i zapomnianym pozycjom.
Jules Supervielle Młody człowiek w Niedzielę i inne dni


Nie o wszystkich pozycjach z serii można powiedzieć, że są pozycjami ciekawymi i dobrze znoszącymi upływ czasu. To jest właśnie jedna z takich pozycji. Podaję ją jako jeden z przykładów, ponieważ właśnie nie dawno ją skończyłem. Jak dla mnie jest to książka jeszcze nudniejsza niż Człowiek z Pampy,tego samego autora w przypadku którego dało się jeszcze chociaż zrozumieć dlaczego był wydany. Za jedyną jej zaletę można uznać małą objętość.





Sergio Galindo Grzybojad

Moją opinię można podsumować tylko tak: Każdy kto uważa Superville'a za najgorszego autora w serii nawet nie wie jak myli się. Obaj autorzy po latach pokazują też gorsze strony mody na literaturę południowoamerykańską. 








Jonathan Swift Podróże do wielu odległych narodów świata

W tym przypadku moja ocena zawsze może być inna niż sporej grupy osób i wymagała by znacznie dłuższego opisu. Zdaję sobie sprawę, że dzieło Swifta należy do tego typu klasyki, który tak jak wile innych był wiele razy przerabiany, adaptowany, skracany i przetwarzany. Tak samo wile jest osób dla których pierwotna wersja poznanej opowieści jest na tyle odmienna, że poznanie pierwotnej jest dla nich zaskoczeniem. Ja za to pamiętam, że jak widziałem niektóre wydania i adaptacje bez zaglądania do nich to dziwiła mnie ich mała objętość.



Ursula K. Le Guin Czarnoksiężnik z Archipelagu



Ponownie jest mi trudno krótko opisywać ważną książkę. Myślę, że o wadze Czarnoksiężnika i tłumaczenia Barańczaka napiszę szerzej przy okazji przemyśleń o Ziemiomorzu. Na razie ograniczę się tylko do stwierdzenia oczywistości. Jest to dzieło ważne i kanoniczne, ktore trzeba znać.

piątek, 17 lipca 2015

Fantastyka i Groza (1)

Seria Wydawnictwa Literackiego Fantastyka i Groza przez wiele lat wydawania zdążyła zmieścuić wiele pozycji różnych autorów. Niektóre z nich były wydawane w cześnie i później, a niektore pozostały tylko w obrębie tej serii. Poza klasyką upływ czasu wyraźnie podzialal też na dzieła publikowane w czsach serii jako współczesne. Od jakiegoś czasu planowałem zrobić podsumowanie moich dotychczasowych doświadczeń i zmagań z serią. To jest pierwsza jego częsć, przedstwiająca kilka pozycji które uznałem za interesujace. Inne pojawią się najprawdopodoniej zanacznie później.


Teophile Gautier Awatar

Awatar znałem już wcześnej z jego wersji filmowej z 1964. Jego pierwozór jest równie dobry. Historia zamiany dusz Oktawiusza de Saville i Hrabiego Łabińskiego w swoim lterackim pierwowozrze pozostaje równie dobra. Historia jest dobrze napisana, a fabuła dobrze rozplanowana. Jest to jedna zpozycji z serii, ktore warto poznać.






Horace Walpole Zamczysko w Otranto

Trudno oceniać jest zwasze dzieła klasyczne, będące źódlem inspiracji dla innych autorów. Zamczysko w Otranto jest jedną z takich pozycji. Każdy motyw i postać z dzieła Walpole'a wpłynął na późniejszych twórców, do tego stopnia że trudno już dostrec jej przłomowość.  Na pewno czytane dzisiaj wraz z resztą poiweści gotyckich pozwala zajrzeć w umysłowość epoki. Tak samo jak cały gatunek zapoczątkowany przez nią pozwala dostrzec zmiany pojęcia grozy i strachu oraz wyobrażenia średniowiecza. Tak samo jak w przypadku wielu innych powiesci gotyckich trudno też tu dostrzec grozę z perspektywy współczesnej.



William Beckford Wathek
Zamczysko zapoczątkowało gatunek, do którego Wathek należy. Oczywiście gatunek mial swoje konwencje, Oczywiście upłynęło wile lat odf jego postania i nie nelży go całkowicie oceniać ze wsołczesnej perspektywy. Nie zmienia to tego, że uważam to dzieło za wyjatkowy przykład grafomanii. Książka ta powstała w dwa dni, co wyraźnie widać po jej jakości. O ile inne powieści gotyckie da się do pewnego stopnia do dzisiaj czytać z zainteresowaniem, to trudno powiedzieć to o tym czymś.




Benito Pérez Galdós Zjawa

O tej pozycji trudno napisać mi coś więcej, poza jej szczerym poleceniem. Historia dziewiętnastowiecznego pisarza dalej pozostaje interesującą i zajmującą lekturą.