Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrala. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 października 2016

Komiksowe Podsumowania

Tom Gauld Mooncop , Wydawnictwo Komiksowe, Warszawa 2016




To mój zamiennik. M-663, przywitaj się z panem policjantem. Będzie twoim stałym klientem.
   
(...)
- Niestety tego towaru nie ma na stanie
- Jeszcze się nie wdrożył 

To tylko jeden z wielu dialogów komiksu Gaulda, ale oddaje też jego całego ducha. W nieokreślonej przeszłości tytułowy bohater jest stróżem prawa w ludzkiej kolonii na księżycu i prawdopodobnie jednym z najbardziej skutecznych. Nie ma nikogo, kto popełniał by przestępstwa. Nie ma już tu właściwie nikogo. Jej najlepsze lata już minęły i obecnie coraz bardziej znika. Jedyną pracą dla policjanta jest odnalezienie dziewczynki  czy psa lub też robota Neila Armstronga gubiących się prze odjazdem. On jako jedyny nie może odjechać z tego miejsca. Zawsze można jeszcze jeść pączki. Ktokolwiek jeszcze na ziemi odpowiada za kolonię  zupełnie nie ma pojęcia co z nią zrobić.  Nie jest to tylko, tak samo jak Goliat,  historia o bezsensie ludzkiej biurokracji. Bardziej opowiada ona o spełnianiu marzeń oraz o tym co już potem z nimi zrobić.


Luke Pearson Hilda i Czarna Bestia , Centrala Poznań 2016

Po trzech wydanych już w Polsce tomach Hildy pojawił się także i następny, tym razem dłuższy. Tym razem Hilda rozpoczyna swoja przygodę z harcerstwem. Jednocześnie też zaczyna bardziej poznawać świat domowych duszków-Pokątków. W tym samym czasie także cały trollberg zaczyna obawiać się niepojawiającego się niespodziewanie potwornego psa. Jak się z czasem okaże, wszystkie te zdarzenia mają ze sobą związek. Tak jak poprzednie albumy ten i też zawiera zalety poprzednich tomów.  Po raz kolejny przedstawia uniwersalną opowieść. Po raz kolejny też pokazuje nowe wspaniałe pomysły. Udowadnia też że za każdym razem może robić oraz lepsze komiksy.



 Marguerite Abouet, Clément Oubrerie Aya. Life in Yop City, Drawn and Quarterly Montreal 2012




 Aya Może być zaliczona do wielu innych opowieści, w których powraca się do realiów swojego dzieciństwa. W tym wypadku jest to Wybrzeże Kości Słoniowej w okresie prosperity przełomu lat 70. i 80. zaczyna się już od przełomowego wydarzenia jakim było wspólne oglądanie pierwszej reklamy w telewizji. Po tym wydarzeniu autorzy przedstawiają kolejne wydarzenia w życiu tytułowej bohaterki i jej przyjaciółek oraz ich rodzin w następnych latach. 

niedziela, 22 czerwca 2014

Luke Pearson Hilda i Ptasia Parada Centrala Poznań 2014


Po zakończeniu poprzedniego tomu Hilda z Mamą musiały przenieść się do miasta. Zmianę sytacji pokazuję pierwsze cztery strony komiksu przedstawiajace poranek w starym domu I Trolbergu. Hildzie nie podoba się nowe życie. W mieście Mama nie pozwala Hildzie już się włóczyć po okolicy i Hilda spędza cały czas w domu i szkole. Gdy Mama obiecuje wyjść z nią razem na Ptasią Paradę, przychodzą koledzy Hildy ze szkoły i zapraszają ją, żeby się z nimi pobawiła. Zabawa nie przebiega dobrze, bo Hilda i koledzy inaczej ją pojmują. Hilda nie widzi sensu w dzowninie do domów obcych ludzi czy siedzeniu na ścianie. W pewnym momencie jej koledzy zaczynają rzucać kamieniami w drzewo pełne ptaków. Kiedy jeden z nich trafia w kruka, a potem uciekają, Hilda postanawia mu pomoć. Odkrywa, że ptak potrafi mówić i ma ważną misję. Zapomniał jednak jaka to misja. Zapomniał też jak się lata.

Poza wątkiem nieprzystosowania do innego otoczenia i okrucieństwa innych Pearson pokazuje też, że miasto może być miejscem wielu ciekawych rzeczy. Hilda dostrzega też rożnorodność tkwiącą w mieście. Widzi przygody kryjące się w całym mieście w jego drzwiach, lampach, kamieniach, samochodach i roślinach czy zwierzętach. Pearson przedstwia w pewnym momencie też wagę opoiweści, jednak tego wątku nie będę opisywać, żeby nie spoilerować.

 Cały czas album utrzymuje wysoki poziom plastyczny. W tym albumie Pearson zmienił odrobinę styl rysowania  i kolorowania na bardziej płynny. Caly czas nie zmienia się też staranny poziom wydawania albumów.

Dalej polecam i cały czas czekam na polskie wydanie czwartego tomu, Everything we miss oraz innych wydawnictw Nobrow.

niedziela, 2 marca 2014

Luke Pearson Hilda i Troll, Hilda i Nocny Olbrzym Centrala Poznań 2013


 



Obydwa Albumy Hildy są pierwszymi wydanymi  w Polsce Albumami Luke'a Pearsona. Obecnie z czterech tomów  serii wydano dwa. Trzeci będzie wydany w tym miesiącu. Centrala wydala je w ramach imprintu Centralka, wydającego komiksy dla dzieci. 

Hilda jest dziewczynką o nibieskich włosach. Żyje ona z matką w domu bliżej nieokreślonej częsci Skandynawii niedaleko miasta Trollberg. Jej zwierzakiem jest Rożek, będący połaczeniem lisa i kota mający oczywiście rogi na glowie. Najbliższym mieszkańcem okolicy jest Drewniak.

Pierwszy tom liczy 24 strony i pokazuje dzień z życia Hildy, w ktorym szukając rzeczy do narysowania znajduje Trolla zamienionego w skałę. Zaczyna go rysować. Jednocześnie, żeby móc uciec kiedy on się obudzi zawiesza mu na nosie dzwonek. Zasypia jednak podczas rysowania, a kiedy się budzi okazuje się, że Troll już odszedł. Drugi tom jest już pozycją dłuzszą i skierowaną dla wszystkich grup wiekowych. Zaczyna się on gdy do domu Hildy i jej matki przybywają list od niewidzialnych elfów z żądaniami eksmisji. By temu zapobiec Hilda musi rpzedostać się przez wszystkie szczeble biurokracji tych małych ludzi. Jednoczenie nocami obok domu zaczyna się pojawiać nocami tajemniczy olbrzym. Jest już dłuższy ma 40 stron. W pierwszym tomem najważniejsze było to, że rodzic nie ogranicza pasji dziecka i pozwala muspokojnie się rozwijać. Drugi tom opisuje odmiennośc perpsektyw i relatywizm. To co dla jednego jesdt duze dla trugiego jest małe i odwrotnie.Ważnym przesłaniem obu albmumów jest też to by nie obawiać odmienności.

Oczywistą zaletą albumów jest ich klimat i ilustracje. Niezależnie od tego czy dostrzegane na okładce inspiracje Lucky Luckiem, Jansson i Miyazakim są całkowicie uzasadnione czy nie, klimat ilustracji jest niezaprzeczalny. Właściwie to jak Pearson posluguje się kreska i kolorem można tylko chwalić.

Pochwalić też trzeba to, jak starannie wydano oba komiksy. Nałatwiej powiedzieć o tym że detale na grzbiecie, okładce i wkładce wykonano bardzo starannie, oczym może świadczyć choćby deszcz na tylnej stronie pierwszego albumu, czy też same wzory na grzbiecie.


PS.
Tutaj na stronie autora można znaleźć odpowiedż na pytanie jak utrzymuje się głowa Drewniaka

niedziela, 23 lutego 2014

Mervan, Vives Za Imperium II: Kobiety Centrala Poznań 2013


Pierwszy tom przedstawiał początek drogi żołnierzy z opartego na Rzymskim Imperium do znadującego się poza jego granicami (nędącymi takze granicami znanych Ziem). Kończył się on gdy Barbarzyńcy uznawni przez doddział Glorima Cortisa za "Malpy bez Honoru" wycofywali się. Wiekszość żołnierzy nie zwróciła na to uwagi paza Statumem, który pytał się czego mogą sie bać ludzie bez honoru.

Tom drugi udziela odpowiedzi. Początkowo jedyną rzeczą spotykaną za rzeką są drzewa i insekty. Gdy oddział Cortisa trafia na polanę postanawia zatem odpocząć. Dość szybko okazuje się, że nie jest to bezpieczne miejsce. Szybko w pobliżu obozu zostaje odkryta szbiegująca żołnierzy kobieta. Okazuje się że jest ona predstawicielką amazonek. Dla chcących tylko jedzenia i kobiet żołnierzy spotkanie okazuje się to zabójcze. Spelnia się to co powiedziano Virgilowi w poprzednim tomie po oblężeniu. Sam Glorim został w tym tomie pozostawiony na drugim planie a więcej miejsca odddano jego żołnierzom. W poprzednim tomie rola jego oddziału jako nosicieli cywilizacji w odległe ziemie była kwestionowana gdy barbarzyńcy nie okazywali się jedloitą grupą i posklugiwali się językim ludzi cywiliozwanych. W tym tomie siła żołnierza zostaje zakwestinowana w świecie w którym nie ma mężczyzn, a kobiety mogą same żyć i walczyć. Trochę jednak unwierslaność przekazu zepsuło określenie zbroi bezpośrednio jako rzymskich.

Kreska Vivesa dalej pozostaje taka samo dobra jak w tomie poprzednim, co jednak jednych może zniechecić a innym dalej się podobać. W tym tomie również ważnym uzupełnieniem rysunków Vivesa są kolory Sandry Desmazieres. Są one w tym tomie odrobinę cieplejsze i mniej ziemiste niż w poprzednim, jednak wciąż utrzymane są w tym samym wyjatkowym zbiorze będącym jedną z przyczyn wyjątkowści cyklu.

Można teraz czekać na trzeci i ostatni tom i mieć nadzieję, że Centrala wyda go szybciej.

czwartek, 12 września 2013

Następne trzy komiksy historyczne

Druga część poprzedniej notki
Tom Gauld "Goliat"
 
 Znowu mam z tym problem. Nie wiem co  o tym napisać poza tym, ze bardzo mi się podobało. Ciekawe spojrzenie  na biblijną historię (Goliat jako urzędnik i oświadczenie) Dobre dialogi (niedźwiedź, giermek). Tak samo dobre jak wszystko inne Toma Gaulda
Dawny Komiks Polski tom 1
 
 W tym tomie poprzedzone wstępem Adama Ruska. Warszawa w 2025 roku Aleksandra Świdwinskiego i Benedykta Hertza oraz "Pan Hilary" Kamila Mackiewicza i Antoniego Bogusławskiego. Oba komiksy są komiksamy satyrycznymi. Problemem w odbiorze obydwu nie jest to, że w obydwu pojawiały się nawiązania do wydarzeń i postaci z roku powstania czyli 1925 i 1929, bo po każdym z komiksów zamieszczony jest krótki słownik objaśniający postaci i wydarzenia. Problematyczne raczej jest przedstawienie Chińczyków i Żydów będące bardzo z lat 20. O ile komiksy te wciąż mogą śmieszyć, to jeszcze w widać problem z dopasowaniem proporcji tekstu i obrazu (cztero czy dwuwersowy) i tekst obowiązkowo wierszowany. Również ciekawy album.

France Peresen. Wieszcz Rozważny i romantyczny
 


To było rozdawane za darmo, ale i tak uważam, że było za drogo O tym opowiem w poetyckich słowach:
Koszmaru tego się wystrzegajcie
I przenigdy go nie czytajcie
Rysunki są koszmarne
Chce się powiedzieć, że pomysły scenarzysty marne
Nie zrobię tego, nie dlatego, że je lubię ale
Scenariusza nie ma wcale
Dlaczego "komiksy" robione dla "młodzieży nauki"
To jakieś całkowite zbuki

sobota, 7 września 2013

Trzy komiksy historyczne

Pierwsza część ostatnio przeczytanych komiksów, do których nie miałem pomysłu na dłuższą i bardziej sensowną recenzję
Lincoln 3, Olivier, Jerome i Anne-Claire Jouvray
 
 Najlepsza część serii, jak do tej pory. Historii pomogło to, ze rozdzielona jest na obydwa zeszyty wchodzące w skład albumu. Podobało mi się przedstawienie Rewolucji meksykanskiej i Francuz nie mający pojęcia co się dzieje, ale usiłujący zostać bohaterem. Dalej dobre dialogi i postaci.
Uzbrojony ogród i inne historie, David B.
 
 Wszystkie trzy historie mi się podobały. Bardzo dobra oprawa plastyczna. Bardzo dobre historie o niebezpieczeństwach fanatyzmu religijnego tak jak symbolika przemiany Adamitów czy nowi ludzie Zamaskowanego Proroka. Bardzo dobre powiązanie atmosfery historii i ilustracji.
Za Imperium I: Honor Mervan, Vives
 
Wspaniały poziom plastyczny.  Bardzo podobało mi się przedstawienie oddziału Gloroima Cortisa. Dobre było ukazanie tego jak bardzo wszyscy walczący dla Imperium żołnierze uważają się za najlepszych i posiadających tytułowy honor i postawione pytanie kto jest barbarzyńcą Wszystko jednak sprawia trochę warzenie wstępu do dwóch następnych tomów. Mam nadzieję, że będą dobre.