Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fiodor Dostojewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fiodor Dostojewski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 września 2013

China Mieville Ambasadoria Tłum. Krystyna Chodorowska Zysk i s-ka Warszawa 2013

Ostatnio zaczęła przeważać opinia, że po Bas-Lag wszystkie następne książki Mievilla są słabsze. "Ambasadoria" przełamuje ten trend. Nie jest tak dobra jak książki ze świata Bas-Lag, ale jest dobra. Zanurzaczka Avice Brenner Cho, narratorka powieści w przeciwieństwie do dość dużej liczby bohaterów Mieville'a posiada psychologię a fabuła jest przemyślana i nie tworzona tylko po to, by umieścić tam na siłę wszystkie pomysły.

Mieville postanowił opisać wymyślone przez Dostojewskiego w śnie śmiesznego człowieka społeczeństwo nieznające kłamstwa pod względem socjologicznym i lingwistycznym i pokazuje jego własną wizję. Jego głównym elementem jest język/Język jak oparty na całkowitej prawdzie, którym posługują się Gospodarze mieszkający na Ariece, z którymi mogą się porozumieć tylko zmodyfikowani Ambasadorzy składajacy sie z dwóch bliźniaków.  Przybycie EzRy, czyli ambasadora innego niż wszyscy powoduje nieodwracalne zmiany w spoleczenstwie Gospodarzy. Tylko mogąca się zbliżyć do nich Avice może powstrzymać masakrę mieszkańców Ambasadorii. 

Jak inni już zwracali uwagę w swoich recenzjach nad powieścią unosi się duch zachwalającej ją Ursuli Le Guin. Tak jak Bas-Lag wyraźnie wpłynął na fantasy  współtworząc New Weird to czy teraz Ambasadoria stworzy Fantastykę lingwistyczną

PS. Okładka i tak już była marna, ale dlaczego Zysk dorzucił takie fonty?

Fiodor Dostojewski Opowieści Fantastyczne Tłum. Maria Leśniewska Wydawnictwo Literackie Kraków 1988

Tytuł nie jest odpowiedni, przynajmniej nie do końca. Pokazuje on jak zmieniało się pojęcie fantastyki. Obecnie za taką uchodzą najbardziej znane i najlepsze opowiadania z tego zbioru czyli "Sen śmiesznego człowieka" i "Bobek" Pozostałe autor zaznaczył do fantastyki z racji nierealnej formy opisu zdarzeń jak w "Potulnej" Parę razy potwierdza swoją definicję fantastyki słowami w stylu "jestem pisarzem więc chociaż nie wiem, co się stało dalej będę zmyślać", który to zabieg jest trochę irytujący.
W opowiadaniach pojawiają się ciągle rożne motywy snu, co autor wykorzystuje by zacierać granicę między realnością a fantastyką. Pozostawiane wszędzie niedopowiedzenia powodują, że większość opowiadań trochę się urywa kiedy mogły by jeszcze trwać dłużej. 
Jako  fantastyka te opowiadania nie do końca sprawdzają, ale jako o literatura życiu w XIX-wiecznej Rosji już lepiej.