Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Potocki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Potocki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 grudnia 2014

Sofia Samatar Cudzoziemiec w Olondrii MAG Warszawa 2014


Wydana w zeszłym roku pierwsza książka Sofii Samatar od razu została dobrze przyjęta w momencie oryginalnego wydania. Chwalona była między innymi pomysłowość autorki i poetckość jej języka. Jak zwykle przy takich rzeczach trochę bałem się, że z jakiegoś powodu nie spodoba mi się.  Moje początkowe oczekiwania były zwiazane z też z tym, ze przeczytałem właśnie Miasto Śniących Książek Moersa. Z tego powodu myślałem, że książka Samatar może być do niego zbliżona.  Najprościej mogę napisać o tej książcze, że jest bardzo dobra i zalecić jej przeczytanie.

Calą fabułę można naprawdę szybko strescić.Książka jest pamiętnikiem Mistyka Jevicka z Tyonu, syna handlarza pieprzu z jednej z Wysp Herbacianych handlujących z Olondrią. Jevick opowiada o swoim życiu na wyspie i poźniejszej nauce u Olondryjskiego nauczyciela, od ktorego dowiaduje się o literaturze tamtego imperium i vallon, olondryjskich książkach. Gdy jego ojciec,  umiera, musi on zamiast niego wyruszyć do Bainu, stolicy imperium, by handlować zamiast niego.  Na statku na chwilę spotyka się z Jissavet, dziewczyną chorujacą na ktyna. Gdy dociera już do miasta, zaczyna je poznawać. Jako cudzoziemiec nie wie nic o jego zwyczajach. Z tego powodu uczestniczy w Święcie Ptaków. Jego udział w nim kończy się tragicznie. Odkrywa, że Jissavet niedawno zmarla i zaczyna go nawiedzać jako anioł. Od tego momentu zaczyna szukać pomocy u różnych osób.  Ważniejsze od samej fabuły jest to jak jest opowiedziana. Zaletą ksiązki jest jej baśniowość. Trudno wypowiadać mi się bez znajomości oryginału, ale język opisów zbliża trochę ksiązkę doVallon. W tym jest ona bliższa nie Moersowi, ale Catherynne M. Valente czy Jeffreya Forda. Do inspracji ich tworczością autorka zresztą przyznaje się na swojej stronie wśród innych autorów. Warto przy tym wspomnieć o bogactwie nawiązań kryjącym się w książce.

Warto pochwalić też pomysłowość  autorki. Widać ją w umiejętnym stworzeniu kultury świata powieści. Ciekawe elementy można dostrzeć w każdym z elementó powieści, jak choćby we fragmentach Olondryjskiej literatury. Dobrze pokazuje też jak można tworzyć oryginalne światy. 

czwartek, 2 maja 2013

Polska Nowela Fantastyczna (Tom 1) wyd. 1952 Red. Julian Tuwim

Wiem, że ten zbiór jest ważny z punktu widzenia historycznego, badawczego i kulturalnego i nie będę o tym pisać i oceniać z pod tym kątem. To będą notatki o poszczególnych nowelach równie nieprofesjonalne, co reszta notek do tej pory (może kiedyś je poprawię)


Józef Maksymilian Ossoliński (1748-1826)

"Nie Użyje, Nie zje Nie spije... diabeł przyleci i porwie"- To ma już tylko znaczenie historyczne. Wyraźnie widać jaki miał być morał, ale naprawdę ciężko to się czyta

"Fraszka diabeł-co diablica zarwie tego i diabeł nie wydrze"-dokładnie to samo

Jan Potocki (1761-1815)

"Historia Komandora Torelwy"- Fragment "Rękopis u znalezionego w Saragossie"-sam z siebie dobry, ale traci wiele poza powieścią

Jan Barszczewski (1790-1851)

"Włosy krzyczące na głowie"-Ciekawe Jedno z lepszych w zbiorze i odpowiadające innym opowiadaniom z tego okresu. (pojawia się Tajemniczy Nieznajomy nakłaniający do Złego i Dziewczę Niewinne)

"Zachariaszek"-o Duchu. Za krótkie zeby cokolwiek sensownego napisać

Henryk Rzewuski (1791-1866)

"Ja gorę" Jedno z lepszych, chociaż własciwie połowa to wstęp. Wszystkie cześci są dobre, ale poczatkowe mogły pójść do innej gawędy




Józef Korzeniowski (1793-1863)

"Narożna Kamienica"- Tajemniczy Człowiek uczący lekcji. Fantastyczne obrazy Warszawy i to wszystko zapowiada się ciekawie, ale jednak to jest słabe, nawet jak na okres powstania.




Józef Dzierżkowski (1807-1865)

"Lekarz magnetyczny"-Tajemniczy Człowiek, Choroba, Miłość i Nihilizm. Przy okazji: początek Science Fiction w zbiorze.

Aleksander Groza (1807-1875)

"Biała róża Pinettiego"-Słabe i melodramatyczne. zmarnowany potencjał

Karol Libelt (1807-1875)

"Gra w szachy"- dobre jako porównanie z Dumasem, i innymi od powiesci historycznej. , chociaż własćiwie mało w tym fantastykę jak na fantastykę.

Ludwik Sztyrmer (1809-1886)

"Paliwoda"-kontynuacja gawędy i Munhausena z całymi przyległościami.. Nierowny poziom.

Teodor Tripplin (1813-1881)

"Grobowiec bez napisu nad Niemnem" Historia o ondynie, Snach Proroczych i Rodzinnym Dramacie. (w uproszczeniu) Podobne do powstających wówczas w innych krajach.