czwartek, 14 sierpnia 2014
Regis Loisel,Jean-Louis Tripp Skład Główny Egmont Warszawa 2010
Są takie komiksy, które są tak wspaniałe, że nie wiem co o nich napisać. Z ostatnio przeczytanych przeze mnie były to na przykład dzieła Shauna Tana czy Vicent i Van Gogh. Zalicza się do nich też ten album.
Tom zawiera trzy albumy powstałego w w wyniku wspólpracy scenariuszowej i rysunkowej Trippa i Loisela cyklu. Przedstawia on wieś Notre-Dame des Lacs w Quebecu w latach 20. Otwiera go śmierć Felixa Ducharme-Właściciela tytułowego sklepu. Przez reszte cyklu pozostaje on obserwujacym wszystkie wydarzenia we wsi duchem okazjonalnyie przejmującym rolę narratora.Jednocześnie sklepem zaczyna zarządzać jego żona Marie. Felix obserwuje życie wsi aż do wyjścia mężczyzn do lasu na wyręb, po którym cała sytuacja się zmienia.
Zimą do wsi przybywa nieznajomy-weteran Serge Brouilliet. Początkow nocował on u Marie po awarii motoru, jednak pozostaje we wsi na dlużej. Zaczyna on coraz bardziej wpływać na życie wsi pocżatkowo pomagając jako weterynarz. Następnie razem z Marie otwiera w Sładzie głownym darmową restaurację zwykiwintną kuchnią. Loisel i Tripp przedstawiają też inne postaci ze wsi jak nowego księdza i jego przyjaźń z Noelem, ateistą pracujacym w tartaku i budującym łódź, nieodstępujące od księdaz stare wdowy, czy też mera i jego rodzinę, w tym syna Gaetana.
Wspołpraca Loisela i Trippa dobrze wypada nie tylko w fromie scenariuszowej, ale też i rysunkowej. Ich współpraca, pokazana przez kilka zamieszczonych na początku albumu przykładowych plansz pozwoliła uzyskać klimatyczne rysunki, na ktoóe warto patrzeć. Dobrą pracę wykonał też kolorysta Francois Lapierre, ktorego barwy dodały im jescze więcej klimatu.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś jescze w Polsce będzie wydany ciąg dalszy cyklu. Niezelaznie od tego już teraz tą wydaną jego cześć warto poznać.
niedziela, 10 sierpnia 2014
Lewis Trondheim, Jean-Pierre Duffour Dworzec Centralny Mroja Press Warszawa 2009
Po Ralphie Azhamie postanowiłem poznać jezczeinne z wydanych w Polsce komiksów Lewisa Trondheima z jego obejmującego sto komiksów dorobku. Poza Muchą jest o tego drugi komiks jaki poznałem.
Na Dworcu Centralnym w nieznanym mieście bohater czeka na pociąg. Kiedy cały czas nie przyjeżdza, zaczyna rozamwiać z innym pasażerem. Zwraca mu on uwagę na to, że tablica informacyjna nie działa. Gdy nikogo nieznajdują w informacji, towarszysz bohatera postanawia pójść pieszo. Sam bohater zaczyna chodzić po dworcu w poszukiwaniu rozkładu jazdy. Na swojej drodze spotyka różne postaciogarnięte szaleństwem. Wszelkie próby znalezienia rozkładu przez niego nie udają się, a sam dalej poznaje kolejne absurdy Dworca.
Komiks silnieinspirowany jest dziełami Franza Kafki. Epizodyczne sceny, na jakie się składa, przedstawiaja rózne postaci tkwiące w absurdach biurokracji. Ciąglę przejawia się też szaleństwo. Początkowo za szalonego autor uznaje pasażera, ktory odszedł. Później odkrywaq jednask, że to cala instytucja jest szalona. Bohater okazuje się jednyną normalną osobą w tym świecie.
Rysunki Duffoura przypomniają antropomorfizm rysunków Trondheima,przedstawiające charakter postaci-bohater jest kotem inne postaci wilkiem, papugą i innymi. Jego kreska jest jednak trochę bardziej krzywa, wyróżniajaca się samodzielnie.
Sam komiks jest jedną z pozycji ktore można poznać, jednak niekoniecznie w pierwszej kolejnośći.
piątek, 8 sierpnia 2014
Jeff VanderMeer Ujarzmienie Wydawnictwo Otwarte Kraków 2014
Agencja pozwanana jest oczami Johna Rodrigueza-Kontrolera. Ma on zastąpić na stanowisku jej szefa Psycholożkę. Nie jest to praca, o ktortej marzył. Jest to ostatnia szansa dla agenta oddelegoanego do służby urzędniczej po błędzie jakiego dopuścił się wiele lat wcześniej.Otrzymał ją dzięki wpływom swojej matki. Jednocześnie też cały czas musi składać raporty nieznanemu Głosowi, będącemu jego przełożonym w Centrali. Samo miejsce jest mu obce, jednak najbliższą mu miejscowość pamięta z dzieciństwa. Początkowo Southern Reach wydaje się zapuszczoną agencją, ktora dawno straciła sens bytu. Jedynym co go zastaje są kłotnie z Wicedyrektorką. Szybko jednak pewne tajemnice zaczynają się pojawiać, gdy Kontroler przesłuchuje Biolożkę. Zaczyna też poznawać motywacje pracowników Agencji, w tym też i Językoznawczyni. Same korytaże budynku agencji zaczynają się stawać równie nieopokojące co dikosć Strefy. Dostrzega też oddziaływanie Strefy X na ludzi znajdujących się poza nią.Jednocześnie sens jego pracy i dązenia Centrali stają się coraz mniej jasne.
Podobnie jak w poprzedniej książce, w tej też bohater tak jak czytelnik doświadcza tajemniczości strefy. Kontroler dowiaduje się o niej niewiele więcej niż Biolożka. Ponownie pojawia się hipnoza. Doświadczenia dalej są subiektywne. VanderMeer po raz kolejny pokazuje też bohatera nieperzystającego całkowicie do otaczaacego go świata. VanderMeer dalej rozwija też biologiczną działalność strefy i dodaje także jej działanie w sferze języka.Cały czas z z nieznajomości obcego powstają lęk i niepewność, pozostający długo pop rzeczytaniu książki.
Na koniec dodam też, że oprawa graficzna polskiego wydania jest równie dobra co poprzedniego tomu.
środa, 30 lipca 2014
Shaun Tan Zgubione, Znalezione Kultura Gniewu Warszawa 2014
Początkowo chciałem napsiać o Krucjacie,jednak wytwór ten mnie przerósł. Zamiast tego napiszę o znacznie lepszej rzeczy którą można kupić za mniej więcej tyle samo pieniędzy.
Kultura Gniewu wydała już trzy albumy Tana. Obecny jest czwarty. Zbiera on trzy ksiazki Tana z początków jego kariery od najnowwszej do najstarszej. Pozwala on też zboaczyć jak rozwijał się styl Tana.
Czerwone Drzewo skłdające się z obrazów i niewielkiej ilości tekstu opiwada historię dziewczynki w dniu, w którym jest źle i robi się coraz gorzej Tan obrazami przedstawia bezradność i depersję.Jednoczenier może być to też opowieść o nadziei.
Zguba, za której adaptację Tan dostał Oscara opowiada o chłopcu, który na plaży miejskiej odnalazł tytułową Zgubę, nie pasującą do racjonalznego i uporządkowanego świata, opartego na utylitaryzmie.
Króliki są historią opiwedzianą z punktu widzenia torbaczy obserwujących, jak króliki przejmują ich ziemię i zamieniają na własną. Jest to opowieść o kolonializmie i jego nieodwracalnych skutkach.
Jak zwykle u Tana zaletą jest jego wyjątkowa wyobraźnia i poziom plastyczny. Jak zwykle u Tana nie wiem co napisać poza zachętą do poznania.
poniedziałek, 21 lipca 2014
Minirecenzje (1)
Tym razem jest to kotki zbiór notek o kilku wybranych rzeczach, o ktorych chciałem napisać wcześniej, ale z różnych powodow tego nie zrobiłem
Cyril Pedrosa Portugalia
Trudno mi jednoznacznie ocnić ten komiks. Wynika to z tego, że Pedrosów było w nim jakby dwóch. Pedrosa scenarzysta nie do kńca wiedzial oczym chce opiwadaći cześci komiksu się nie łączą ze sobą. Na sczęście Pedrosa rysownik spisał się wspaniale.
Martin Casariego Mnie nie kupisz
Nie wiem dlaczego sobie to robię. Nie wiem, dlaczego czytam coś, o czym wiem, że będzie Złe Złe. Tytuł powinien być proroczy dla każdego chodzącego po składach z tanią książka. Cała książka to Mendoza za 3,99 o jakości odpowiedniej dla ceny. Potwierdza się powiedzenie, że chęć szczera nie zrobi z ciebie Chandlera
Alfred Kubin Po tamtej stronie
Jedna z takich rzeczy na jakie trafia się przypadkiem w bibliotece. Narrator zostaje waraz z żoną zaproszony przez dawnego przyjaciela do załozonego przez cudownego niego Państwa Snu. Miejce to okazuje się nie takcudowne jakmiało być. Jest bardziej koszmarem sennym stworzonym z rzeczy starych, gdzie zabroniony jest kontakt z nowością. Sam narrator nie może go opuścić do czasu spotkania sie z władcą. Sama książka opiera się o podświadomość. Trudno opisać rodzaćy się surrealizm. Niestety wydanie ktore miałem było niepelne, więc nie mogłem poznać wwzystkich ilustracji, ktorych brak dało się odczuć.
Rodolphe, Capo Kryżacy #1: w cieniu czarnych kniei
Ten komiks to inny rodzaj rzeczy na jakie trafia się przypadkiem. Dawnście lat temu wydano komiks oparty o Sienkiewicza. Mozna się dowiedzieć z niego, że renesans rzeczywiśćie był już w koronie za czasów STANISŁAWA Jagiellona. Sukiennice bowiem nie tylko renesansowe były ale i nawet neogotyckie, droga z miasta na Wawel wiedzie przez Barbakan, ktory wówczas już stał. Do tego jescze na tymże Wawelu jest Labirynt, po ktorego przejściu Danuśka przebrała się za Jadwigę, by ułaskwić Zbyszka. A t tylko kilka z "Cudownych pomysłów scenarzystów" Polecam jako komiedię.
. Dufaux, Xavier Krucj...
Chciałem napisać o Krucjacie po prostu "to jest złe" albo "komiks bukszpan". Stwierdziłem jednak, że nie odda to poziomu kuriozalnego kiczu jakim jest ten komiks. Poświęcę mu oddzielną notkę, chociaż naprawdę wolałbym zamiast usunąć go z tego wszechświata.
Cyril Pedrosa Portugalia
Trudno mi jednoznacznie ocnić ten komiks. Wynika to z tego, że Pedrosów było w nim jakby dwóch. Pedrosa scenarzysta nie do kńca wiedzial oczym chce opiwadaći cześci komiksu się nie łączą ze sobą. Na sczęście Pedrosa rysownik spisał się wspaniale.
Martin Casariego Mnie nie kupisz
Nie wiem dlaczego sobie to robię. Nie wiem, dlaczego czytam coś, o czym wiem, że będzie Złe Złe. Tytuł powinien być proroczy dla każdego chodzącego po składach z tanią książka. Cała książka to Mendoza za 3,99 o jakości odpowiedniej dla ceny. Potwierdza się powiedzenie, że chęć szczera nie zrobi z ciebie Chandlera
Alfred Kubin Po tamtej stronie
Jedna z takich rzeczy na jakie trafia się przypadkiem w bibliotece. Narrator zostaje waraz z żoną zaproszony przez dawnego przyjaciela do załozonego przez cudownego niego Państwa Snu. Miejce to okazuje się nie takcudowne jakmiało być. Jest bardziej koszmarem sennym stworzonym z rzeczy starych, gdzie zabroniony jest kontakt z nowością. Sam narrator nie może go opuścić do czasu spotkania sie z władcą. Sama książka opiera się o podświadomość. Trudno opisać rodzaćy się surrealizm. Niestety wydanie ktore miałem było niepelne, więc nie mogłem poznać wwzystkich ilustracji, ktorych brak dało się odczuć.
Rodolphe, Capo Kryżacy #1: w cieniu czarnych kniei
Ten komiks to inny rodzaj rzeczy na jakie trafia się przypadkiem. Dawnście lat temu wydano komiks oparty o Sienkiewicza. Mozna się dowiedzieć z niego, że renesans rzeczywiśćie był już w koronie za czasów STANISŁAWA Jagiellona. Sukiennice bowiem nie tylko renesansowe były ale i nawet neogotyckie, droga z miasta na Wawel wiedzie przez Barbakan, ktory wówczas już stał. Do tego jescze na tymże Wawelu jest Labirynt, po ktorego przejściu Danuśka przebrała się za Jadwigę, by ułaskwić Zbyszka. A t tylko kilka z "Cudownych pomysłów scenarzystów" Polecam jako komiedię.
. Dufaux, Xavier Krucj...
Chciałem napisać o Krucjacie po prostu "to jest złe" albo "komiks bukszpan". Stwierdziłem jednak, że nie odda to poziomu kuriozalnego kiczu jakim jest ten komiks. Poświęcę mu oddzielną notkę, chociaż naprawdę wolałbym zamiast usunąć go z tego wszechświata.
Etykiety:
Alfred Kubin,
Austria,
Capo,
Cyril Pedrosa,
Czytelnik,
Francja,
Henryk Sienkiewicz,
Hiszpania,
KKB,
komiksy,
Martin Casariego,
muchaniesiada.com,
puzzle,
Raymond Chandler,
Rodolphe,
Timof,
Twój Komiks
piątek, 18 lipca 2014
Jaroslav Rudiš Grandhotel. Powieść nad chmurami Czeskie Kilmaty Wrocław 2013
Po przeczytaniu pewien czas temu bardzo dobrego Aloisa Nebla postanowiłem poznać pozakomikową twórczość jednego z autorów.Wybrałam akurat tą powieść z racji zapoiwadanej na blurbie tematyki niemców Sudeckich, żeby zobaczyć czy będzie się jakoś różnić od komiksu. Ostatecznie nie była ona tak ważna dla powieści, ale mimo wszystko warto było ją przeczytać, chociaż nie znam poznajacego rówolegle z nią filmu Ondricka.
Powieść opowiada o zamieszkującym w Grandhotelu na szczycie góry Ješted w Libercu trzydziestolatku Fleischmannie. Sam hotel powstał na miejscu poprzedniego, niemumyślnie spalonego przez jego dziadka. Szefem hotelu jest jego jedyny krewny, kuzyn Jegr, którego interesuje tylko piłka nożna, zwłaszcza w wykonaniu Slovana Liberec. Sam Fleischmann nie może wyjechać poza rodzinne miasto. Za każdym razem gdy probuje tego, panikuje i porzuca te zamiary. W wyniku tego raz na tydzień uczęszcza na konsultacje psychologiczne. Pani doktor radzi mu by pisał dziennik tworzący całąpowiesć. Prawie jedyną rzeczą którą robi jest wpatrywanie się w chmury, przez co otrzymuje jedno ze sowich przez wisk-Chmuromir. Rozpoznawanie chmur i pogody est jedyną rzeczą jaką potrafi. Nie udało mu się osiągnąć niczego więcej.
W mieście, ktorego nie może opuścić jest wiele podobnych postaci: Jegr, Franz-Niemiec Sudecki przywożący z powrotem prochy znajomych do ich miejsca urodzenia, Patka rozprowadający "cudowny napój" prosto z USA, Ilija, Zuzanna czy też wszyscy koledzy z jego dawnej szkolnej klasy.
Podobnie jak przy Aloisie Neblu historia zawiera w sobie coś nieokreślonego, co przyciąga do do jej poznania. Dalej widać pewne podobieństwo do wspominanych przez wydawcę Hrabala i Skvoreckiego. Sensowne jest także nazywanie jej czeskim Forrestem Gumpem.
niedziela, 13 lipca 2014
K.J Parker Młot MAG Warszawa 2014
Po Składanym Nożu MAG wydał chronolgicznie następną powiesć Parker(a) czyli Młot Zostal on roznież dobrze przyjety jedna trochę gorzej niż jego (jej) poprzednia powieść.
Z pojawiających się wcześniej obszarów wspólnego świata twórczosć Parker(a) akcja przenosi się na terytorium luźno powiązanej z nim odległej kolonii. Powiesć jest tak luźno nim związana, że czytlenik nie zwracający uwagi na szczegoły jak wzmianki o i Imperium czy Wojnach Wesańskich, mógłby spokojnie uznać ją za osadzoną w innym świecie. Jedyne związki z Domem to przybywające staki handlowe i ograniczenia narzucone na kolonię.
Kolonia miała początkowo wydobywać srebro, jednak nie znaleziono go. Obecnie dostarcza głownie bydła do Imperium. Nad kolonią znajduje się płaskowyż Blat, na którym przebywają członkowie wygnanego przed siedemdziesięciu laty z udział w rebelii rodu met'Oc. By sie utrzymać jego członkowie organizują najazdy na dobytek kolonii. Obie grupy obawiają się jednak ataku Dzikch, którzy przed nimi zamieszkiwali te ziemie. Ich lęk wzbudza też to, że nikt ich nie widział i nie wiadomo jak wyglądają. W podzielonym świeie wyjątkiem jest Gignomai met'Oc regularnie spotykający sie ze swoim przyjacielem w kolni Furiem
Przy podownywaniu ze Składanym Nożem krytykujący powiesć zwracali uwagę na potraktowanie z mniejszą uwagą kwestii gospodarczych. Traktowanie tego jako wady ksiązki jest błędem bo to nie gospodarka jest dla calej fabuły najważniejsza. Prawdziwa tematyka pojawia się powoli wraz z prawdziwymi motywacjami postaci i informacjami o świecie. Parker początkowo prowadzi wątki jak w typowej przewidywalnej młodzieżówce, porwadząc czytelnika do zludzenia, że wie jak historia się potoczy. Potem po raz kolejny historia zmienia tor i ostatecznie dochodzi do sytuacji, w której nie ma postaci bez winy. Kolejny raz Parker każe zwracać uwagę na szczegóły ukrywające motywacje i intencje. Nie będę dokładnie tego opisywał bo spolier naprawdę zepsuł by cheć poznawania powieśći
Jak wszystkie wydane do tej pory w Polsce teksty Parker(a) powiesć zapewnia dobrą i nieglupią rozrywkę w interesującym świecie. Jednocześnie cały czas Parker potrafi tworzyć historie poruszające ważną tematykę. Teraz trzeba tylko czekać na Sharps lub inną powieść autora(autorki) w Polsce
Subskrybuj:
Posty (Atom)